Załatwianie spraw urzędowych w Łomży coraz częściej przenosi się do internetu. Miasto konsekwentnie rozwija rozwiązania cyfrowe, które mają ograniczyć konieczność osobistych wizyt w magistracie i skrócić czas obsługi mieszkańców. W praktyce oznacza to, że wiele formalności można dziś zrealizować szybciej, wygodniej i bez stania w kolejkach.
Jednym z kluczowych narzędzi jest uruchomiony Portal Mieszkańca (pm.miastolomza.pl), który integruje najważniejsze usługi związane z lokalnymi zobowiązaniami. To właśnie tam mieszkańcy mogą sprawdzić swoje aktualne należności wobec miasta, złożyć wymagane deklaracje czy dokonać płatności przez internet. Rozwiązanie porządkuje dotychczas rozproszone procedury i daje użytkownikom większą kontrolę nad sprawami finansowymi, bez konieczności kontaktu z urzędem w tradycyjnej formie.
Zmiany widać także w samej obsłudze bezpośredniej. W wybranych punktach – m.in. w Urzędzie Stanu Cywilnego oraz w Oddziale Komunikacji Centrum Obsługi Mieszkańców – coraz powszechniejsze stają się płatności bezgotówkowe. Opłaty można regulować kartą lub przy użyciu systemu BLIK, co znacząco przyspiesza obsługę i eliminuje problem braku gotówki przy okienku. Miasto zapowiada, że to dopiero początek, a w kolejnych etapach rozwiązanie ma objąć następne wydziały.
Równolegle funkcjonuje również system płatności internetowych (oplaty.miastolomza.pl), który pozwala na regulowanie należności bez wychodzenia z domu. To szczególnie istotne dla osób, które chcą uniknąć wizyty w urzędzie lub załatwić sprawy poza standardowymi godzinami pracy instytucji.
Wprowadzane zmiany wpisują się w szerszy trend cyfryzacji administracji samorządowej, ale w Łomży mają bardzo praktyczny wymiar. Dla mieszkańców oznaczają przede wszystkim oszczędność czasu, większą wygodę i lepszy dostęp do własnych danych. Urzędnicy liczą, że wraz z rozwojem systemów elektronicznych coraz więcej osób będzie decydować się na tę formę kontaktu z magistratem.
Cyfrowe usługi mają być w najbliższych latach systematycznie rozwijane, a ich zakres poszerzany o kolejne obszary. Wszystko po to, by tradycyjna wizyta w urzędzie stała się ostatecznością, a nie koniecznością.
(PW)

