W Suchodolinie rośnie drzewo, które jest czymś więcej niż tylko częścią krajobrazu. To monumentalna lipa, której pień o obwodzie ponad sześciu metrów skrywa kapliczkę i wieki historii. Dziś ten milczący świadek dziejów, zgłoszony przez lokalną szkołę do konkursu Drzewo Roku 2026, ma szansę zyskać ogólnopolską sławę. Jej historia jest nierozerwalnie związana z postacią Franciszka Karpińskiego, jednego z największych poetów polskiego oświecenia, który właśnie tutaj odnalazł swój dom.
Choć dziś Suchodolina to spokojna wieś, pod koniec XVIII wieku tętniła życiem dworskiego folwarku. Jego dzierżawcą i mieszkańcem był nie kto inny, jak Franciszek Karpiński, autor nieśmiertelnej pieśni „Bóg się rodzi”. Dzięki badaniom historyka dr. Grzegorza Ryżewskiego wiemy, że nie był to dla poety jedynie przystanek, a prawdziwe centrum życiowe, do którego wracał w najważniejszych momentach swojego życia.
Pobyt Franciszka Karpińskiego w Suchodolinie to kluczowy, choć często pomijany, fragment jego biografii. To nie był chwilowy przystanek, lecz, jak sam pisał, jego „centrum życiowe”, zwłaszcza po burzliwych obradach Sejmu Wielkiego. Był tu gospodarzem i mieszkańcem, nie tylko gościem. Fakt, że ta monumentalna lipa rosła tam w tamtym czasie, czyni ją bezpośrednim, żywym łącznikiem z epoką i samym poetą. To naturalny pomnik historii i literatury jednocześnie – mówi dr Grzegorz Ryżewski.
Zapiski samego Karpińskiego potwierdzają, że po rozczarowaniu polityką w Warszawie po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja, to właśnie w Suchodolinie szukał schronienia. Zarządzał stąd potężnym majątkiem, w skład którego w 1789 roku wchodziło 126 gospodarstw i 575 poddanych. Czy przechadzając się po swoich włościach, szukał natchnienia w cieniu potężnej lipy, która już wtedy musiała być okazałym drzewem? Czy mijał ją, idąc do lokalnej karczmy, by obserwować codzienne życie mieszkańców?
„Święta Lipka” – strażniczka lokalnej tożsamości
Przez ponad dwa stulecia lipa wrosła w serca lokalnej społeczności. Mieszkańcy nazywają ją „Świętą Lipką”. W naturalnej wnęce jej pnia od pokoleń znajduje się kapliczka – miejsce modlitwy, zadumy i pamięci. To właśnie ta niezwykła symbioza natury i kultury sprawiła, że uczniowie suchodolińskiej szkoły podstawowej postanowili podzielić się jej historią z całą Polską.
Drzewo o imponujących wymiarach – 610 cm obwodu i 18 metrów wysokości – stało się symbolem trwałości i lokalnej tożsamości. Teraz walczy o prestiżowy tytuł, który pomógłby chronić i promować to wyjątkowe dziedzictwo.
Pomóż lipie Karpińskiego wygrać
Każdy może stać się częścią tej historii i pomóc lipie z Suchodoliny zdobyć zasłużone uznanie. Głosowanie w konkursie Drzewo Roku 2026 jest proste i potrwa do końca miesiąca.
- Jak głosować? Wchodząc na stronę www.drzeworoku.pl.
- Kogo szukać? Na liście „kandydatów” lipę z Suchodoliny.
- Do kiedy? Głosowanie trwa do 30 czerwca.
Dzięki głosom mieszkańców i miłośników historii z całej Polski, lipa z Suchodoliny ma szansę stać się słynna jak ta z Czarnolasu, łącząc imię podlaskiej wsi z wielką poezją i dziedzictwem narodowym.
Niech historia ukryta w cieniu podlaskiej lipy wybrzmi w całej Polsce!
(Ewa Bochenko)

