Zwrócenie uwagi na zbyt szybką jazdę po chodniku doprowadziło do brutalnego ataku w samym centrum Bielska Podlaskiego. 32-letni rowerzysta ranił nożem starszego mężczyznę, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Napastnik, który w momencie zatrzymania był pijany, usłyszał już prokuratorskie zarzuty i trafił do tymczasowego aresztu. Grozi mu wieloletnie więzienie.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątkowe południe, 12 czerwca 2026 roku. Dwaj mężczyźni idący chodnikiem w centrum miasta zauważyli szybko jadącego rowerzystę, który swoim zachowaniem stwarzał zagrożenie dla pieszych. Jeden z nich postanowił zareagować i zwrócił kierującemu jednośladem uwagę. Reakcja 32-latka była natychmiastowa i niezwykle agresywna.
Atak nożem w środku dnia
Rowerzysta zsiadł z pojazdu i zaatakował pieszych niebezpiecznym narzędziem. Jeden z zaatakowanych mężczyzn uciekł i schronił się w pobliskim sklepie spożywczym. Drugi z nich, 52-letni mieszkaniec Bielska Podlaskiego, nie zdołał uniknąć ciosów. Napastnik zadał mu uderzenia nożem, raniąc go w głowę oraz w plecy, po czym pospiesznie odjechał z miejsca zdarzenia.
Wezwani na miejsce funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Bielsku Podlaskim zastali zakrwawionego 52-latka. Ranny mężczyzna został niezwłocznie przetransportowany przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.
Szybkie zatrzymanie i linia obrony podejrzanego
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy na podstawie zebranych rysopisów i relacji świadków. 32-letni podejrzany został namierzony i zatrzymany w pobliżu swojego miejsca zamieszkania. W trakcie czynności okazało się, że napastnik znajdował się pod wpływem alkoholu.
Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim. Prokurator przedstawił zatrzymanemu zarzut usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, czyli w tym wypadku ciężkiego uszkodzenia ciała.
Podczas przesłuchania podejrzany nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Przedstawił własną wersję wydarzeń, twierdząc, że od dłuższego czasu był skonfliktowany z pokrzywdzonym oraz jego znajomym. Według relacji 32-latka, to on miał stać się ofiarą napaści, a piesi rzekomo dążyli do pobicia go w dniu zdarzenia.
Trzy miesiące w areszcie i widmo surowej kary
Prokuratorskie zarzuty dotyczą przestępstwa o wysokim ciężarze gatunkowym. Za usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu polski kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata, a maksymalny wymiar kary w tym przypadku może wynieść nawet do 20 lat więzienia.
Ze względu na charakter czynu oraz obawę matactwa, prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim przychylił się do tego wniosku i 15 czerwca 2026 roku podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na okres trzech miesięcy. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa pod kierownictwem prokuratora Adama Naumczuka.
(EB)

