Każdy złodziej ma swój styl, ale 44-latek z Białegostoku wykazał się wyjątkowo eklektycznym gustem. Jego piwniczna „lista zakupów” była tak różnorodna, że zaskoczyła nawet policjantów. Amator cudzych skarbów wpadł po serii włamań, a jego kryminalne CV okazało się imponująco długie.
Mieszkańcy białostockich bloków od grudnia zmagali się z prawdziwym koneserem piwnicznych zasobów. Tajemniczy włamywacz nie gardził niczym. Z jego rąk znikały butelki z alkoholem, rowery, sprzęt wędkarski, a nawet… olej silnikowy. Najwyraźniej przygotowywał się na każdą ewentualność – od weekendowego grilla po nagłą wymianę płynów w aucie. Straty oszacowano na ponad 20 tysięcy złotych.
Pies Wiga i koniec eldorado
Kryminalna sielanka nie trwała jednak wiecznie. Policjanci z białostockiej komendy, wspierani przez kolegów z województwa, w końcu namierzyli „smakosza”. 44-latek został zatrzymany w wynajmowanym mieszkaniu, które okazało się prawdziwą jaskinią skarbów.
Mundurowi znaleźli tam ponad 140 przedmiotów, od telefonów po zestawy dronów. Był też cały skład narzędzi służących do dokonywania włamań. W tym wytrychy i wkrętaki.
Prawdziwą gwiazdą akcji okazała się Wiga – owczarek niemiecki, który wspomagał funkcjonariuszy. Policyjny nos bezbłędnie wskazał szkatułkę, w której właściciel trzymał także zapasy marihuany i klofedronu. Niewielkie, ale jednak wystarczyły, by Białostoczanin usłyszał między innymi zarzut posiadania narkotyków.
Lista zarzutów dłuższa niż paragon
Jak się okazało, piwniczne łowy były tylko wierzchołkiem góry lodowej. Mężczyzna był już poszukiwany za paserstwo, a na koncie miał też kradzież drona z niezabezpieczonego auta. Co więcej, wyszło na jaw, że ukrywał się przed organami ścigania, które przez blisko rok próbowały postawić mu zarzuty za to, że w sklepie spożywczym zaatakował i znieważył obywatela Białorusi.
Łącznie 44-latek uzbierał aż 25 zarzutów – od kradzieży z włamaniem, przez posiadanie narkotyków, po znieważenie na tle narodowościowym. Za swoje „kolekcjonerskie” hobby grozi mu nawet do 10 lat więzienia, Taka sama kara grozi za usiłowanie tego przestępstwa a recydywa może tę karę jeszcze podwyższyć. Wygląda na to, że jego piwniczne tournée dobiegło końca.
(EB)

