Zamiast mandatów, punktów karnych i utraty prawa jazdy – przymykanie oka w zamian za korzyści majątkowe. Sąd Rejonowy w Białymstoku skazał dwanaście osób, w tym funkcjonariuszy policji, którzy uczestniczyli w korupcyjnym procederze na drogach Podlasia. Choć oskarżonym groziły surowe kary pozbawienia wolności, sąd zdecydował się na nadzwyczajne złagodzenie wyroku i ukarał ich wyłącznie grzywnami. Wyrok, który właśnie zapadł, nie jest jeszcze prawomocny.
Śledztwo w tej sprawie, prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku, trwało kilka lat i zaowocowało aktem oskarżenia przesłanym do sądu pod koniec stycznia 2025 roku. Zarzuty dotyczyły przyjmowania łapówek, przekroczenia uprawnień służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowych oraz podżegania do tych przestępstw.
Mechanizm przestępstwa był prosty, ale groźny dla bezpieczeństwa publicznego. Umundurowani funkcjonariusze policji, zamiast dbać o porządek na podlaskich drogach, pomagali kierowcom unikać odpowiedzialności za rażące wykroczenia drogowe. W zamian za łapówki policjanci:
- celowo nie dokumentowali ujawnionych wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji,
- odstępowali od nakładania mandatów karnych,
- rezygnowali z obligatoryjnego zatrzymywania praw jazdy oraz dowodów rejestracyjnych pojazdów.
Dzięki temu piraci drogowi zachowywali uprawnienia i dokumenty, a budżet państwa oraz bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego ponosiły straty.
Sąd zastosował nadzwyczajne złagodzenie
11 czerwca 2026 roku Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał winę dwunastu oskarżonych osób. Choć zarzucane im czyny są zagrożone wieloletnim więzieniem, sąd zdecydował się na zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary. W efekcie wszyscy skazani usłyszeli wyroki grzywny.
Sąd zróżnicował ich wysokość w zależności od stopnia winy:
- dwie osoby muszą zapłacić po 10 000 zł (200 stawek dziennych po 50 zł),
- cztery osoby zostały ukarane grzywną w wysokości 6 000 zł (200 stawek po 30 zł),
- kolejne cztery osoby zapłacą po 5 000 zł (100 stawek po 50 zł),
- dwie osoby ukarano najniższymi grzywnami po 3 000 zł (100 stawek po 30 zł).
Jeden uniewinniony, jeden z szansą na czystą kartotekę
Nie wszyscy oskarżeni opuścili salę rozpraw z wyrokami skazującymi. Wobec jednej osoby sąd zdecydował się na warunkowe umorzenie postępowania karnego na roczny okres próby. Osoba ta została zobowiązana do regularnego informowania kuratora o swoim zachowaniu. Jeśli przez najbliższy rok nie złamie prawa, sprawa zostanie ostatecznie zamknięta bez wpisu do rejestru skazanych.
Z kolei jedna osoba biorąca udział w procesie została przez białostocki sąd w pełni uniewinniona.
Jak przekazał w oficjalnym komunikacie rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, prokurator Zbigniew Szpiczko, ogłoszony wyrok jest nieprawomocny.
Stronom procesu przysługuje prawo do wniesienia apelacji do sądu wyższej instancji.
(Ewa Bochenko)

