To była sesja pełna napięcia, choć samo głosowanie przebiegło w zaskakującej ciszy. Radni Knyszyna podjęli kluczową decyzję o zamiarze połączenia lokalnego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej im. dr. Edwarda Jelskiego z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Białymstoku. Wybór ten zapadł zdecydowaną większością głosów, mimo osobistej wizyty marszałka województwa, wicemarszałek oraz dyrektora „Śniadecji”, którzy do ostatniej chwili walczyli o fuzję ze swoją placówką.
Decyzja o kierunku konsolidacji nie zapadała w próżni. O połączenie ze szpitalem w Knyszynie od miesięcy zabiegały bowiem dwie największe placówki: Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku, dla którego podmiotem tworzącym jest Uniwersytet Medyczny w Białymstoku oraz Szpital Wojewódzki im. Jędrzeja Śniadeckiego w Białymstoku, potocznie nazywany „Śniadecją”, podlegający samorządowi województwa podlaskiego. Obie strony przedstawiły władzom Knyszyna własne oferty współpracy, licząc na przejęcie mniejszej placówki i włączenie jej w swoje struktury.
Choć w przestrzeni publicznej już od 9 września pojawiały się informacje, że radni Knyszyna uważają ofertę Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego za atrakcyjniejszą od propozycji „Śniadecji”, władze województwa podlaskiego nie zamierzały rezygnować bez walki.
Na sesji Rady Miejskiej w Knyszynie 11 września pojawiła się silna delegacja z urzędu marszałkowskiego: marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym, wicemarszałek Wiesława Burnos oraz dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. J. Śniadeckiego w Białymstoku Bogdan Kalicki. Ich obecność była ostatnią próbą skłonienia radnych do zmiany zdania.
Marszałek apeluje o szacunek i rozwój
Jako pierwszy głos zabrał marszałek Łukasz Prokorym. W swoim wystąpieniu odwołał się do szacunku i rozwoju. Zwrócił uwagę, że temat fuzji placówek medycznych jest niezwykle wrażliwy społecznie, ponieważ bezpośrednio dotyczy bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców. Przypomniał również, że o pomyśle konsolidacji dowiedział się dwa miesiące wcześniej, podczas spotkania z burmistrzem oraz dyrektor knyszyńskiego szpitala, którzy przyszli do niego z tą inicjatywą.
Marszałek zadeklarował, że niezależnie od tego, jaką decyzję podejmą radni, władze województwa w pełni ją uszanują, ponieważ dbają o niezależność każdego szczebla samorządu. Jednocześnie zachęcał zgromadzonych do oceny dotychczasowego partnerstwa z województwem:
O tym, czy jesteśmy sprawdzonym partnerem do współpracy, świadczą chociażby kwoty, którymi województwo wspierało i wspiera różnorodną działalność w waszej gminie – wskazywał Łukasz Prokorym.
Zapowiedział również, że w przygotowywanej właśnie aktualizacji strategii rozwoju regionu do roku 2035, która ma zostać przyjęta na początku 2027 roku, ochrona zdrowia będzie jednym z absolutnych priorytetów.
Gwarancja zatrudnienia
Wicemarszałek Wiesława Burnos starała się rozwiać obawy radnych dotyczące ewentualnych cięć i redukcji etatów, jakie mogłoby przynieść połączenie ze szpitalem wojewódzkim. Zapewniała, że fuzja ze „Śniadecją” gwarantuje utrzymanie dotychczasowych usług, w tym świątecznej i nocnej opieki lekarskiej.
Wicemarszałek przekonywała, że połączenie z tak silnym podmiotem może przynieść korzyści kadrowe:
Jeśli połączycie się ze szpitalem wojewódzkim, a to, co mówimy, jest szczere, u was może nastąpić zwiększenie, a nie zmniejszenie zatrudnienia. Wasz szpital na tym zyska, ponieważ wejdzie w struktury szpitala wojewódzkiego, który liczy się w regionie i w kraju. To placówka bardzo dobrze zaopiekowana, która w tej kadencji otrzymała 180 milionów złotych wsparcia z różnych programów województwa. Jest świetnie zarządzana, dlatego proszę was: zagłosujcie za naszym szpitalem. To będzie dobre rozwiązanie zarówno dla was, jak i dla nas – mówiła Wiesława Burnos.
Milczenie radnych i błyskawiczne głosowanie
Mimo merytorycznych wystąpień i konkretnych deklaracji finansowych ze strony władz województwa, na sali obrad zapadła zupełna cisza. Żaden z radnych nie odniósł się do słów marszałków, nikt też nie zdecydował się na rozpoczęcie dyskusji czy zadawanie pytań.
Przewodnicząca rady Irena Wysocka odczytała projekt uchwały w sprawie zamiaru połączenia samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej: SPZOZ w Knyszynie oraz Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, dla którego podmiotem tworzącym jest Uniwersytet Medyczny w Białymstoku.
Po odczytaniu dokumentu przewodnicząca zapytała o ewentualne wątpliwości. Wobec braku jakichkolwiek pytań ze strony radnych, natychmiast zarządzono głosowanie.
Wynik okazał się jednoznaczny. Za przyjęciem uchwały o zamiarze połączenia z USK opowiedziało się 13 radnych, przy braku głosów przeciw i dwóch głosach wstrzymujących się. Decyzja o fuzji z białostockim szpitalem klinicznym stała się faktem.
Kuluarowe rozmowy i deklaracje na przyszłość
Tuż po głosowaniu ogłoszono przerwę. Opuszczającą salę obrad delegację z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego oraz „Śniadecji” zatrzymał na korytarzu burmistrz Knyszyna Krzysztof Chowański, wyrażając nadzieję, że suwerenny wybór radnych nie wpłynie negatywnie na dalszą współpracę między samorządami.
Jesteśmy wciąż częścią województwa podlaskiego – podkreślił burmistrz Chowański.
Klasę w tej sytuacji wykazał marszałek Łukasz Prokorym, który zadeklarował pełne wsparcie dla nowej drogi, jaką wybrał Knyszyn:
Jako władze województwa trzymamy kciuki za współpracę miasta i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Dobro naszych mieszkańców i podlaskiej służby zdrowia jest zawsze priorytetem dla władz województwa podlaskiego – powiedział marszałek Prokorym.
Decyzja radnych z Knyszyna otwiera nowy rozdział dla lokalnej służby zdrowia. Choć przed podmiotami jeszcze długa droga formalna i doprecyzowanie szczegółów w porozumieniu o połączeniu, kierunek został jasno określony: Knyszyn stawia na współpracę z Uniwersytetem Medycznym w Białymstoku i USK. Czy był to dobry wybór, pokaże czas.
(Ewa Bochenko / Wideo: Karol Jurczak)
