Na jednej z kluczowych tras tranzytowych w północno – wschodniej Polsce doszło do kolejnego uderzenia w nielegalny handel. Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej przechwycili transport, który – choć na pierwszy rzut oka nie wzbudzał podejrzeń – skrywał towar naruszający prawa znanej marki tytoniowej. Interwencja miała miejsce w rejonie przygranicznym, gdzie ruch ciężarowy jest szczególnie intensywny.
Do zatrzymania doszło na trasie S61 w Budzisku, niedaleko granicy z Litwą. To właśnie tam funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej skierowali do kontroli ciężarówkę prowadzoną przez 45-letniego obywatela Białorusi. Już na wstępnym etapie czynności pojawiły się wątpliwości – kierowca nie potrafił jasno określić, jaki ładunek znajduje się w naczepie, co skłoniło służby do dokładniejszej weryfikacji.
Pojazd został poddany prześwietleniu, a następnie szczegółowej rewizji. W jej trakcie ujawniono 657 rolek korkowych owijek do filtrów papierosowych o łącznej wadze przekraczającej 3,5 tony. Kluczowe okazało się jednak oznaczenie towaru – na opakowaniach znajdowały się znaki towarowe jednej z rozpoznawalnych marek tytoniowych, które – jak potwierdzono – zostały naniesione nielegalnie.
W sprawę włączył się przedstawiciel firmy posiadającej prawa do chronionych oznaczeń. Po analizie zabezpieczonych produktów nie było wątpliwości, że mamy do czynienia z podróbkami. W związku z tym złożono formalny wniosek o ściganie osób odpowiedzialnych za wprowadzenie towaru do obrotu.
Skala zabezpieczenia jest znacząca – wartość przejętych owijek oszacowano na ponad 131 tysięcy złotych. To kolejny przykład działań służb wymierzonych w nielegalny rynek wyrobów powiązanych z branżą tytoniową, który wciąż pozostaje jednym z obszarów szczególnie narażonych na nadużycia.
Sprawą zajmuje się Podlaski Urząd Celno-Skarbowy w Białymstoku. Kierowca ciężarówki został już przesłuchany, a śledczy analizują okoliczności transportu oraz ewentualne powiązania z szerszą siatką przestępczą. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za wprowadzanie do obrotu towarów oznaczonych podrobionymi znakami towarowymi grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Zdarzenie pokazuje, że przygraniczne odcinki dróg w województwie podlaskim pozostają pod stałą kontrolą służb, a próby przemytu lub dystrybucji nielegalnych produktów coraz częściej kończą się ich szybkim wykryciem.
(PW)

