Nieprawidłowo zaparkowane hulajnogi elektryczne od lat budzą irytację mieszkańców Białegostoku i problem wciąż pozostaje aktualny. Zwracają na niego uwagę szczególnie osoby starsze i z niepełnosprawnościami, dla których zastawione chodniki stają się realną przeszkodą w codziennym funkcjonowaniu. Sprawą postanowił zająć się białostocki radny Henryk Dębowski z Prawa i Sprawiedliwości, apelując w kwietniu do straży miejskiej o podjęcie działań. Dane, które otrzymał w odpowiedzi na szereg pytań, pokazują, że skala zgłoszeń nie jest ogromna, a interwencje są podejmowane każdorazowo.
Z pisma podpisanego przez komendanta Straży Miejskiej w Białymstoku Krzysztofa Kolendy, przesłanego radnemu Henrykowi Dębowskiemu 24 kwietnia, wynika, że od początku 2026 roku do 13 kwietnia do Straży Miejskiej w Białymstoku wpłynęły łącznie 32 zgłoszenia dotyczące nieprawidłowego parkowania hulajnóg elektrycznych. Najwięcej z nich pochodziło z monitoringu miejskiego – 12 przypadków. Mieszkańcy zgłaszali problem również za pośrednictwem aplikacji mobilnej BiałystOK (11 zgłoszeń) oraz telefonicznie (dziewięć zgłoszeń). Co istotne, w analizowanym okresie nie odnotowano zgłoszeń mailowych.
Każde z tych zgłoszeń zakończyło się podjęciem działań przez funkcjonariuszy. Jak wynika z dokumentu, interwencje były inicjowane niezwłocznie po otrzymaniu informacji, choć nie wskazano konkretnych przedziałów czasowych liczonych w godzinach czy dniach.
Co dzieje się z hulajnogą po interwencji?
Jednym z częściej pojawiających się pytań jest kwestia ewentualnych opłat dla operatorów hulajnóg w przypadku ich usunięcia z przestrzeni publicznej. Straż Miejska wskazuje, że nie posiada informacji o naliczaniu takich opłat ani ich wysokości. Procedury związane z usuwaniem pojazdów oraz ich przechowywaniem należą do kompetencji właściwego organu gminy, a stawki określa odrębna uchwała rady miasta.
Oznacza to w praktyce, że interwencja strażników nie zawsze kończy się automatycznym obciążeniem firmy udostępniającej hulajnogi, co może mieć wpływ na skalę problemu w przestrzeni miejskiej.
Kontrole i wspólne patrole z policją
Straż miejska podkreśla, że działania wobec użytkowników hulajnóg są częścią szerszego nadzoru nad porządkiem i bezpieczeństwem w ruchu drogowym. Kontrole nie ograniczają się wyłącznie do kwestii parkowania, ale obejmują także sposób poruszania się tymi pojazdami po chodnikach i ścieżkach rowerowych.
Od kwietnia 2026 roku w wybrane dni tygodnia prowadzone są również wspólne patrole strażników miejskich i policjantów. Ich celem jest egzekwowanie przepisów w miejscach, gdzie ruch hulajnóg jest szczególnie intensywny lub ograniczony.
Edukacja zamiast samych kar
Oprócz interwencji straż miejska stawia także na działania profilaktyczne. Obejmują one m.in. informowanie użytkowników o obowiązujących przepisach oraz kampanie edukacyjne dotyczące bezpiecznego korzystania z przestrzeni publicznej. Dotyczą one zarówno rowerzystów, jak i osób poruszających się hulajnogami elektrycznymi.
W praktyce oznacza to, że miasto próbuje równolegle reagować na zgłoszenia mieszkańców i budować świadomość użytkowników nowych form transportu. Problem jednak – jak pokazują interwencje i sygnały od mieszkańców – wciąż nie został rozwiązany systemowo.
Problem widoczny, choć skala umiarkowana
Choć liczba zgłoszeń – 32 w nieco ponad trzy miesiące – nie wydaje się wysoka w skali całego miasta, to ich charakter wskazuje na powtarzający się problem w konkretnych lokalizacjach. Szczególnie dotkliwe są sytuacje, gdy hulajnogi pozostawiane są w sposób blokujący przejścia lub ograniczający widoczność.
Z perspektywy mieszkańców nie chodzi więc wyłącznie o liczby, ale o komfort i bezpieczeństwo codziennego poruszania się po mieście. Odpowiedź straży miejskiej pokazuje, że problem jest monitorowany, jednak jego rozwiązanie może wymagać szerszych działań – także po stronie operatorów hulajnóg.
(PW)

