W Suchowoli 18 kwietnia odbyła się premiera spektaklu, który jest czymś więcej niż tylko przedstawieniem. „Z pieśnią i psotą, czyli jak dawniej w Wielkanoc bywało” to pełna ciepłego humoru, wzruszająca podróż do czasów, gdy tradycja, gwara i wspólne świętowanie były sercem lokalnej społeczności. Amatorska grupa teatralna „Suchowolskie Nutki” po raz kolejny udowodniła, że pasja i autentyczność potrafią zapełnić salę po brzegi i poruszyć najgłębsze emocje.
Tytuł spektaklu idealnie oddaje jego charakter. Jak wyjaśnia Renata Żywno, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, Turystyki i Sportu w Suchowoli, celem nie było stworzenie skansenu, a żywej opowieści.
Chcemy tu pokazać nie tylko tradycję, choć jest ona bardzo ważna, w wymiarze dawnych zwyczajów wielkanocnych, gwary czy wystroju. Chcemy też pokazać odrobinę ciepłego humoru, który jest charakterystyczny dla naszej grupy – mówi dyrektor Żywno.
To właśnie ten autentyzm i lokalny „smaczek” przyciągają publiczność. Zamiast wyszukanych dialogów napisanych poprawną polszczyzną, ze sceny płynie melodyjna, prosta gwara „hachłacka”, która dla wielu widzów jest językiem dzieciństwa. Jak bardzo są jej spragnieni udowodnili wypełniając salę suchowolskiego kina po brzegi. I to na dwóch, granych jeden po drugim, spektaklach.
Międzypokoleniowa siła amatorów
Na scenie spotyka się blisko dwudziestu wykonawców. Nie są to jednak zawodowi aktorzy, lecz pełni pasji amatorzy, którzy wkładają w swoje role ogromne serce. Jak podkreśla Kazimierz Kalinowski, jeden z członków grupy, przygotowania trwały trzy miesiące, a próby odbywały się dwa razy w tygodniu.
Nasza grupa to nie tylko seniorzy. Mamy też młode osoby, bo zależy nam na międzypokoleniowości. Chodzi nie tylko o wiek, ale też o przekazywanie sobie doświadczeń, umiejętności i sposobu postrzegania świata – dodaje Renata Żywno.
Tę niezwykłą energię dostrzega dyrygent grupy, Jacek Bielski z Kopiska, który pracuje z zespołem od roku.
Wystarczy im dać pomysł. Reszta dosłownie robi się sama. Sami dobierają się do ról, sami układają dialogi w gwarze – mówi z podziwem.
To właśnie on, czerpiąc inspiracje z książek o dawnych obrzędach, opracował scenariusz, który stał się kanwą dla twórczej inwencji zespołu.
Co ważne, Suchowolskie Nutki działają od ponad dziesięciu lat. W tym czasie zrealizowały wiele artystycznych projektów. W tym trzy teatralne, z gwarą w roli głównej, które cieszyły się tak dużym zainteresowaniem wsród widzów, że organizatorzy od razu zakładali kilka występów.
Gdy tradycja wychodzi na ulice
Największe emocje wzbudziła jednak inicjatywa wyjścia z tradycyjnym śpiewem na ulice Suchowoli, nawiązując do dawnego zwyczaju „wołoczebnego”. Grupa „wałokanie” przeprowadziła w wielkanocną niedzielę. Jak wspomina Krystyna Gryszkiewicz, jedna z aktorek, reakcje mieszkańców były bezcenne.
Serce się raduje, jak ludzie się cieszyli. Mieli łzy w oczach, dziękowali nam. Mówili, że nigdy czegoś takiego nie widzieli, ale słyszeli od rodziców, jak śpiewano dawniej konopielki. Szczególnie młodsze pokolenie było zainteresowane, te otwarte buzie i wpatrzone w nas oczy dawały nam ogromną radość – opowiada wzruszona.
Sukces budowany na pasji i wsparciu
Działalność grupy finansowana jest głównie przez miejscowy ośrodek kultury, ale zespół aktywnie pozyskuje też środki zewnętrzne. Wcześniejsze projekty, takie jak „Gawęda” czy „Zwyczaje spod strzechy”, realizowane we współpracy z Narodowym Centrum Kultury, pozwoliły grupie rozwinąć skrzydła i skupić się na ocalaniu lokalnej obrzędowości. Dbałość o detale widać nawet w strojach, których autentyczność konsultowana jest z ekspertami z Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej.
Publiczność nie kryła zachwytu. „Lekcja historii i tradycji. Dziękujemy, że z tak ogromną pasją, energią i wdziękiem przekazaliście dawne zwyczaje. Wasza gra aktorska poruszyła nasze serca” – to tylko jeden z wielu głosów widzów, wśród których znaleźli się m.in. seniorzy z Krynek.
„Suchowolskie Nutki” nie zwalniają tempa. Już myślą o kolejnym projekcie, którym najprawdopodobniej będą „Dożynki Śpiewane”, odtwarzające radosny moment powrotu żniwiarzy z pola do gospodarza. Jedno jest pewne – w Suchowoli znów będzie się działo.
Twórcy i obsada spektaklu:
Scenariusz i kierownictwo artystyczne: Jacek Bielski (przy współpracy członków zespołu)
W rolach głównych:
- Gospodyni – Danuta Głowicka
- Gospodarz – Andrzej Karny
- Córuchna – Małgorzata Pieciul
- Antoś – Antoni Głowicki
oraz:
- Krystyna Gryszkiewicz
- Maria Gołąbiewska
- Danuta Olszewska
- Teresa Kopec
- Maria Rafałowicz
- Mirosława Januszko
- Czesława Misarko
- Teodozja Waluk
- Jolanta Mróz
- Ewa Kalinowska
- Stanisława Grenda
- Robert Gołabiewski
- Józef Gryszkiewicz
- Mieczysław Franciszkowicz
- Kazimierz Kalinowski
- Józef Hypta.
Spektakl został zarejestrowany w całości na wideo i będzie dostępny na stronie ośrodka kultury.
(EB)
