Ruszamy z nowym programem na naszym kanale YouTube i portalu Podlaskie Info pt. „Gość Tygodnia”. Pierwszym gościem jest Radosław Dobrowolski, burmistrz Supraśla. Od blisko dwóch lat gmina Supraśl funkcjonuje w drastycznie zmienionym kształcie. Po odłączeniu Grabówki i okolicznych sołectw, liczba mieszkańców skurczyła się z ponad 17 tysięcy do zaledwie 6 400. Z Radosławem Dobrowolskim rozmawiamy o kulisach podziału, trudnym porozumieniu finansowym, groźbie kryzysu budżetowego w 2027 roku, ale też o planach na przyszłość i nowych inwestycjach.
Decyzja o podziale gminy Supraśl do dziś budzi ogromne emocje. Burmistrz Radosław Dobrowolski nie kryje krytycznego stosunku do sposobu, w jaki rząd Donalda Tuska przeprowadził tę procedurę. Zwraca uwagę, że decyzja zapadła bez uwzględnienia wcześniejszego, ważnego referendum oraz konsultacji społecznych, w których mieszkańcy opowiedzieli się przeciwko rozpadowi gminy.
Startowałem w wyborach jako zwolennik jednej, niepodzielonej gminy i przeciwnik podziału. Mój wynik wyborczy – 55 proc. głosów – był najlepszym dowodem na to, czego oczekiwali mieszkańcy. Tymczasem narzucono nam decyzję polityczną, ignorując głos lokalnej społeczności – podkreśla Radosław Dobrowolski.
Zdaniem burmistrza działania te uderzyły w fundamenty samorządności i naruszyły zapisy Europejskiej Karty Samorządu Lokalnego, która chroni granice gmin przed arbitralnymi decyzjami władz centralnych. Sprawą podziału zajmuje się obecnie Trybunał Konstytucyjny, do którego wniosek o zbadanie zgodności procedury z prawem złożyła grupa 50 posłów.
Finansowy „rozwód” i widmo roku 2027
Odłączenie Grabówki oznaczało dla Supraśla utratę około 70 proc. dotychczasowych dochodów oraz zbliżonego odsetka mieszkańców. Jak w tych warunkach udało się uniknąć natychmiastowej katastrofy finansowej?
Wybawieniem okazała się współpraca z panią pełnomocnik Ewą Bończak-Kucharczyk, która przed wyłonieniem nowych władz zarządzała tworzącą się gminą Grabówka. Na mocy wypracowanego porozumienia Supraśl przekazał Grabówce nieruchomości położone na jej terenie, w zamian za co nowa gmina przejęła na siebie aż 30 milionów złotych z blisko 50-milionowego zadłużenia dotychczasowego samorządu.
To pozwoliło nam na w miarę normalne funkcjonowanie. Gdyby nie odpowiedzialna postawa pani pełnomocnik, dług rzędu 50 milionów złotych byłby dla uszczuplonej gminy ciężarem nie do udźwignięcia – przyznaje burmistrz Dobrowolski.
Najtrudniejsze wyzwania stoją jednak przed Supraślem dopiero w najbliższej przyszłości. Zgodnie z nowymi zasadami podziału dochodów z podatku PIT, wielkość wpływów do budżetu gminy jest ściśle powiązana z liczbą jej mieszkańców.
Drastyczny spadek dochodów odczujemy w pełni od 2027 roku. Wtedy podział uderzy nas mocno po kieszeniach. Jeśli dojdzie do paraliżu finansowego i drastycznego obniżenia jakości życia naszych mieszkańców, będziemy protestować i domagać się od rządu rekompensat za chybioną decyzję o podziale – zapowiada burmistrz.
Wskazuje przy tym na rażącą dysproporcję gospodarczą: Supraśl stracił tereny inwestycyjne zlokalizowane wzdłuż trasy baranowickiej (w Zaściankach, Grabówce i Sobolewie), a sam pozostał z funkcją uzdrowiskowo – turystyczną, która ze względu na ochronę przyrody (Natura 2000) i nadzór konserwatorski nie pozwala na lokalizowanie dochodowego lekkiego przemysłu.
Relacje z nowym sąsiadem
Pomimo politycznych napięć towarzyszących podziałowi bieżąca współpraca między gminą Supraśl a gminą Grabówka powoli się układa. Samorządy musiały solidarnie dokończyć inwestycje drogowe rozpoczęte jeszcze przed podziałem (m.in. w Sobolewie czy na Szosie Supraskiej).
Choć burmistrz Dobrowolski ubolewa nad brakiem drobnych gestów – jak choćby zaproszeń na oficjalne otwarcia dróg, które gmina Supraśl wcześniej projektowała i rozliczała, to docenia pomocną dłoń w sytuacjach kryzysowych. Przykładem była niedawna deklaracja nowej wójt Grabówki Katarzyny Teodorczuk, która w obliczu skażenia wody bakterią coli zaoferowała Supraślowi pomoc sprzętową.
Turystyka, uzdrowisko i unijne miliony
W nowej rzeczywistości Supraśl stawia na swoje największe atuty: status uzdrowiska i unikalne walory turystyczne, docenione m.in. przez National Geographic tytułem Best of the World. Gmina zamierza rozwijać się dwutorowo: poprzez turystykę oraz aktywację 70 hektarów terenów pod nieemisyjne usługi w Karakulach.
Ograniczone środki własne oznaczają, że kluczem do rozwoju będą fundusze zewnętrzne z dofinansowaniem na poziomie 90 – 95 proc. Wśród najważniejszych planów znajdują się:
- Supraski Park Uzdrowiskowy – projekt realizowany na gruntach Lasów Państwowych przy wsparciu środków z Unii Europejskiej;
- wyspy energetyczne (OZE) – modernizacja obiektów użyteczności publicznej w celu obniżenia kosztów ich utrzymania, połączona z tworzeniem miejsc schronienia dla mieszkańców na wypadek kryzysu;
- sojusz uzdrowisk – wspólny projekt z Augustowem, Gołdapią i gminami bieszczadzkimi, mający na celu pozyskiwanie funduszy bezpośrednio z Brukseli na rozwój turystyki i ochronę środowiska.
Wspólne drogi i ścieżki rowerowe
W planach są również strategiczne inwestycje infrastrukturalne, które Supraśl zamierza realizować we współpracy z sąsiadami i powiatem białostockim.
Jednym z projektów jest połączenie Supraśla z gminą Wasilków (na wysokości Studzianek) drogą o znaczeniu strategicznym i turystycznym. Obecnie szutrowy trakt miałby zyskać asfaltową nawierzchnię i ścieżkę rowerową, stanowiąc alternatywną trasę dojazdu do Białegostoku na wypadek zablokowania drogi przez Ogrodniczki. Inwestycję tę, przy wsparciu Lasów Państwowych i funduszy rządowych, gmina chce realizować wspólnie z burmistrzem Wasilkowa.
Trwa również modernizacja drogi łączącej Ogrodniczki z Nowodworcami, co skróci dojazd do Wasilkowa, a w planach na przyszłość jest budowa ścieżki rowerowej łączącej Ciasne z Grabówką – co mogłoby stać się kolejnym, ważnym pomostem współpracy między podzielonymi niedawno gminami.
(Ewa Bochenko / Wideo: Karol Jurczak)
