Grupa burmistrzów i wójtów gmin powiatu białostockiego apeluje do Zarządu Powiatu Białostockiego o składanie wniosków o rządowe dofinansowanie dróg na terenie wszystkich gmin. Ich zdaniem rezygnowanie z ubiegania się o zewnętrzne pieniądze pozbawia część mieszkańców szansy na realizację potrzebnych inwestycji. Samorządowcy wskazują też na spór o oczekiwany udział finansowy gmin w budowie dróg powiatowych. W materiale nie ma stanowiska Zarządu Powiatu Białostockiego, które odnosiłoby się do zarzutów i ocen przedstawionych przez samorządowców.
Konflikt dotyczący finansowania dróg powiatowych wchodzi w kolejną fazę. Włodarze niektórych miast i gmin powiatu białostockiego przekonują, że powiat powinien wykorzystać możliwość ubiegania się o rządowe dofinansowanie i składać wnioski dotyczące inwestycji na terenie wszystkich gmin. Ich zdaniem problem jest tym większy, że część dokumentacji drogowych jest już przygotowana, a gminy miały wcześniej angażować własne pieniądze w przygotowanie inwestycji.
Robert Wardziński, burmistrz Choroszczy, wskazuje, że według informacji przekazywanych samorządowcom Zarząd Powiatu Białostockiego nie zamierza występować o dofinansowanie wybranych inwestycji. W jego ocenie oznaczałoby to rezygnację z możliwości pozyskania pieniędzy, które mogłyby zostać przeznaczone na drogi powiatowe.
Są ogromne środki do pozyskania poprzez złożenie wniosku do pana wojewody o dofinansowanie dróg gminnych, jak i powiatowych. Z informacji, które dopływają do nas, do poszczególnych włodarzy i gmin, wiemy, że starosta nie zamierza składać wniosków na niektóre gminy, tym samym pozbawiając mieszkańców dofinansowania ze środków rządowych – mówi Robert Wardziński.
Burmistrz Choroszczy podkreśla przy tym, że samorządowcy nie kwestionują potrzeby współfinansowania inwestycji drogowych. Ich zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim sytuacji, w której – jak twierdzą – powiat miałby rezygnować z ubiegania się o zewnętrzne dofinansowanie, a następnie oczekiwać od gmin udziału w kosztach inwestycji.
Spór o pieniądze i kolejność decyzji
Ważnym elementem niezgody jest sposób, w jaki – według samorządowców – miałoby wyglądać finansowanie wspólnych inwestycji. Grzegorz Jakuć, wójt gminy Turośń Kościelna, zwraca uwagę na oczekiwanie zawierania porozumień dotyczących udziału gmin w finansowaniu inwestycji w kolejnych latach. Jego zdaniem takie rozwiązanie ograniczałoby możliwość podejmowania decyzji przez organy stanowiące gmin.
Żądanie od nas i uwarunkowanie złożenia wniosku podpisem stosownego porozumienia jest rzeczą niemożliwą, niebywałą i uwłaczającą godności samorządowca, bo my mamy zadeklarować wydatki poniesione na te inwestycje na poczet kilku przyszłych lat. Nie możemy pozbawić naszych organów stanowiących prawa do decydowania, jakie inwestycje byłyby wykonywane – wyjaśnia Grzegorz Jakuć.
Wójt Turośni Kościelnej proponuje inną kolejność działań. W jego ocenie najpierw powinno dojść do złożenia wniosków i próby pozyskania pieniędzy zewnętrznych, a dopiero później do rozmów o zasadach wspólnej realizacji konkretnych inwestycji.
Uważamy, że należy złożyć wnioski, pozyskać pieniądze i wtedy negocjować ewentualnie warunki wspólnych realizacji, a nie teraz tracić szansę na skorzystanie z tych zewnętrznych środków, ze wsparcia na inwestycje, które są nieodzowne i bardzo potrzebne dla naszych mieszkańców – dodaje.
Samorządowcy podnoszą również argument dotyczący dotychczasowego zaangażowania finansowego gmin w drogi pozostające w zarządzie powiatu. Marek Nazarko, burmistrz Michałowa, twierdzi, że jego gmina w ostatniej kadencji przeznaczyła na zadania inwestycyjne dotyczące dróg powiatowych znacznie więcej niż samo starostwo.
Jako samorządowcy, jako włodarze gmin, w drogi powiatowe inwestujemy ogromne pieniądze. Na przykład w ostatniej kadencji moja gmina zainwestowała dziesięciokrotnie większe kwoty w zadania inwestycyjne na drogach powiatowych niż starostwo. I potem otrzymujemy pismo, że wnioski dotyczące dróg powiatowych na terenie naszej gminy nie będą składane – mówi Marek Nazarko.
Jak dodaje, problemem jest również brak – w jego ocenie – sprawnego dialogu pomiędzy samorządami.
Przewodnicząca rady miejskiej wysyła pisma o wspólne spotkanie i otrzymujemy odpowiedzi, że nie wiadomo, kiedy się spotkamy, przy bliżej nieustalonym terminie. W związku z tym uważam, że jest to lekceważące i krzywdzące w stosunku do mieszkańców naszej gminy – kwituje burmistrz Michałowa.
„Nie pozbawiajmy się tej szansy”
Samorządowcy chcą, aby powiat wykorzystał możliwość ubiegania się o pieniądze na wszystkie gminy, niezależnie od tego, które inwestycje ostatecznie otrzymają dofinansowanie. Robert Wardziński podkreśla, że samo złożenie wniosku nie oznacza jeszcze uzyskania pieniędzy, ale pozwala zachować szansę na ich pozyskanie.
Do 27 sierpnia oczekujemy, że złożycie na wszystkie gminy z powiatu białostockiego wnioski i wtedy zobaczymy, które dostaną dofinansowanie. Nie pozbawiajmy się tej szansy i nie dzielmy mieszkańców powiatu na lepszych i gorszych – apeluje burmistrz Choroszczy.
Wardziński przekonuje, że gminy również deklarują gotowość do udziału w finansowaniu inwestycji. Jego zdaniem tym bardziej niezrozumiałe jest rezygnowanie z możliwości uzyskania części pieniędzy z zewnętrznego programu.
Jeśli może otrzymać to dofinansowanie w wysokości 50 procent, to niech z niego skorzysta. A jeśli nie skorzysta, to po co później pisze do nas, żeby dać jednak te 50 procent, ale z budżetu gminy? My chcemy, pomimo tego, że dostanie dofinansowanie, w części też dofinansować – mówi Robert Wardziński.
Burmistrz Choroszczy posługuje się przy tym obrazowym porównaniem. Jak wskazuje, złożenie wniosku samo w sobie nie daje gwarancji otrzymania pieniędzy, ale jego niezłożenie definitywnie zamyka taką możliwość.
To dofinansowanie dzisiaj leży na stole, tylko nie składając wniosku, tak jak w Totolotka, nie dajemy szansy wygrać – mówi.
Wasilków: potrzebne równomierne inwestowanie
Do apelu dołącza Adrian Łuckiewicz, burmistrz Wasilkowa. Jego zdaniem kluczowe jest takie prowadzenie inwestycji, aby rozwój infrastruktury obejmował cały powiat, a nie koncentrował się tylko w wybranych miejscach.
Liczymy na otwartość ze strony Zarządu Powiatu Białostockiego i też na to, że składając wnioski, będzie miał na uwadze to, żeby rozwój powiatu dokonywał się w sposób zrównoważony. Nasi mieszkańcy potrzebują tych inwestycji, żeby lepiej funkcjonować, żyć w lepszych warunkach – mówi Adrian Łuckiewicz.
Burmistrz Wasilkowa deklaruje jednocześnie oczekiwanie, że wnioski zostaną przygotowane dla każdej z gmin powiatu białostockiego.
Krzysztof Marcinowicz, wójt gminy Juchnowiec Kościelny, zwraca natomiast uwagę na jeszcze jeden element całej sprawy. Jak podkreśla, ewentualne pozyskanie pieniędzy z programu rządowego nie musi oznaczać zakończenia udziału finansowego samorządów gminnych.
Oprócz możliwości pozyskania połowy środków na dane zadanie my jako gminy deklarujemy też wsparcie z gminy. Pozyskanie więc środków przez powiat to oprócz połowy z funduszy rządowych także wsparcie z gmin. Nieskorzystanie z tego będzie niegospodarnością – ocenia Krzysztof Marcinowicz.
Gminy wskazują na gotową dokumentację
Jednym z argumentów podnoszonych przez samorządowców jest również stan przygotowania części inwestycji. Robert Wardziński twierdzi, że w poszczególnych gminach zostały już wykonane dokumentacje dotyczące dróg, które mogłyby zostać objęte wnioskami.
We wszystkich gminach są wykonane już dokumentacje gotowe, które można złożyć. Za nasze pieniądze także zostały one stworzone. Zatem tak naprawdę my dzisiaj nie wiemy, po co przekazaliśmy powiatowi te fundusze, skoro dokumentacje są gotowe do złożenia, a powiat zamiata je pod dywan i składa tylko na część gmin te wnioski – mówi burmistrz Choroszczy.
To właśnie kwestia równego traktowania poszczególnych gmin jest jednym z głównych elementów apelu. Samorządowcy nie przedstawiają jednak w przekazanym materiale stanowiska Zarządu Powiatu Białostockiego ani nie wskazują jego argumentów dotyczących wyboru konkretnych inwestycji. Z tego powodu przedstawiane przez nich zarzuty i oceny należy traktować jako stanowisko włodarzy gmin uczestniczących w sporze, a nie jako rozstrzygnięcie, dlaczego powiat podejmuje określone decyzje.
Robert Wardziński podkreśla, że jego zdaniem powiat powinien przynajmniej wystąpić o dofinansowanie, pozostawiając ocenę poszczególnych projektów instytucji odpowiedzialnej za nabór.
Powiat, skoro zarządza 16 gminami, niech sprawiedliwie podchodzi do tego działania i spróbuje chociaż złożyć wnioski dla wszystkich gmin. Składamy w różnych konkursach o różne dofinansowania, czy dostaniemy 30, 40 czy 60 procent. Dlaczego on nie składa, pan starosta? To jest chyba złośliwość pana starosty – mówi.
W dalszej części swojej wypowiedzi burmistrz Choroszczy zwraca uwagę, że według niego nie ma uzasadnienia dla rezygnowania z możliwości pozyskania pieniędzy, skoro podobne mechanizmy funkcjonują w przypadku inwestycji zgłaszanych przez gminy.
Są dwie pule: pula gminna, gminy składają i otrzymują 50 procent dofinansowania, a z puli powiatu powiat może też złożyć i dostać 50 procent dofinansowania. To ja nie rozumiem. Jeśli ja otrzymam 50 procent dofinansowania, realizuję inwestycje. A jeśli powiat otrzyma 50 procent, to co, nie realizuje? W imię czego? To jest zagadka – mówi Robert Wardziński.
Michałowo: „Służę dokumentami”
Marek Nazarko podkreśla, że dyskusja o wkładzie własnym powinna – w jego ocenie – uwzględniać dotychczasowe finansowanie dróg powiatowych przez gminy. W przypadku Michałowa wskazuje na wielkość zaangażowania samorządu gminnego w zadania należące do powiatu.
W tej kadencji nasza gmina dziesięć razy więcej przeznaczyła środków na zadania inwestycyjne powiatowe. Nie raz, nie podwójnie, dziesięć razy więcej. W związku z tym, o jakich mówimy 50 procentach? Ja żądam, żeby powiat, tak jak nasza gmina, włożył 50 procent w drogi powiatowe, w realizację swoich zadań własnych – grzmi burmistrz Michałowa.
Nazarko zaznacza, że jest gotowy przedstawić dokumenty dotyczące wydatków, na które się powołuje.
Służę dokumentami – deklaruje.
Samorządowcy czekają na decyzję powiatu
Wspólnym elementem wypowiedzi przedstawicieli Choroszczy, Turośni Kościelnej, Michałowa, Wasilkowa i Juchnowca Kościelnego jest przekonanie, że nie należy rezygnować z możliwości ubiegania się o zewnętrzne pieniądze, zanim zostanie rozstrzygnięte, które inwestycje faktycznie otrzymają wsparcie. Jednocześnie samorządowcy wskazują na potrzebę rozmowy o zasadach finansowania dróg powiatowych i udziale poszczególnych gmin.
Na tym etapie, jak wspomnieliśmy, nie ma jednak przedstawionego publicznie stanowiska Starostwa Powiatowego w Białymstoku. Nie można więc przesądzać, z jakich powodów powiat podejmuje decyzje dotyczące zakresu składanych wniosków, jakie są jego argumenty oraz jak odnosi się do zarzutów dotyczących oczekiwanego udziału finansowego gmin.
Samorządowcy zapowiadają, że oczekują złożenia wniosków obejmujących wszystkie gminy powiatu białostockiego do 27 sierpnia. Od decyzji powiatu zależeć będzie, czy postulat ten zostanie uwzględniony. Spór dotyczy nie tylko konkretnych dróg, ale również szerszej kwestii podziału odpowiedzialności i pieniędzy pomiędzy samorządy różnych szczebli.
(Piotr Walczak / Wideo: Karol Jurczak)
