Zakład Ubezpieczeń Społecznych zakończył szeroko zakrojone przeliczenie tzw. emerytur czerwcowych, obejmujące osoby, którym świadczenia przyznano lub ponownie wyliczono w czerwcu w latach 2009 – 2019. Operacja, wynikająca z przepisów przyjętych w sierpniu 2025 roku, objęła setki tysięcy spraw w całym kraju i przyniosła realne zmiany w wysokości wypłat. W wielu przypadkach oznacza to wyższe comiesięczne przelewy dla seniorów, również w województwie podlaskim.
Proces przeliczeń był jednym z największych tego typu działań w ostatnich latach. W skali kraju objęto nim ponad 220 tysięcy świadczeń, z czego zdecydowana większość została już rozpatrzona. Jak przekazała regionalna rzeczniczka ZUS w województwie podlaskim Katarzyna Krupicka, zakończono niemal wszystkie zaplanowane sprawy, a jedynie nieliczne przypadki pozostają w toku z uwagi na trwające postępowania sądowe lub administracyjne. Oznacza to, że cały proces został zrealizowany praktycznie w całości i zgodnie z ustawowym terminem.
Najważniejsza informacja dla świadczeniobiorców jest taka, że w większości przypadków przeliczenie przyniosło wzrost wypłat. W skali kraju wyższe emerytury lub renty rodzinne otrzymało ponad 60 procent osób objętych zmianą. W pozostałych przypadkach wysokość świadczenia nie uległa zmianie, co wynikało głównie z obowiązujących minimalnych progów wypłat lub limitów związanych z innymi świadczeniami, jak np. renta wdowia.
Podwyżki nie są symboliczne. Średnio w Polsce wyniosły ponad 160 zł miesięcznie, a łączna kwota zwiększenia wszystkich świadczeń sięga kilkudziesięciu milionów złotych miesięcznie. Najczęściej podwyżki mieściły się w przedziale od 100 do 200 zł, co dla wielu seniorów oznacza zauważalne wsparcie domowego budżetu.
Na Podlasiu zmiany objęły kilka tysięcy osób. Przeliczenie dotyczyło około 4,3 tysiąca świadczeń, z czego blisko 2,6 tysiąca zakończyło się podwyżką. W pozostałych przypadkach wypłaty pozostały na dotychczasowym poziomie. Średnia kwota wzrostu w regionie była nieco niższa niż ogólnopolska i wyniosła ponad 150 zł miesięcznie, co nadal stanowi odczuwalną różnicę dla wielu gospodarstw domowych.
Z danych wynika również, że zdecydowaną większość spraw stanowiły emerytury, które odpowiadały za ponad 90 procent wszystkich przeliczeń. Renty rodzinne były znacznie mniej liczne. W grupie objętej zmianami dominowały kobiety, które stanowiły niemal trzy czwarte wszystkich świadczeniobiorców. Najwięcej osób znajdowało się w przedziale wiekowym 70 – 74 lata, co pokazuje, że problem tzw. emerytur czerwcowych dotyczył głównie starszych roczników.
Istotne z punktu widzenia seniorów jest to, że cały proces odbył się automatycznie. ZUS dokonał przeliczeń z urzędu, bez konieczności składania wniosków czy wizyt w placówkach. W wielu przypadkach wykorzystano systemy informatyczne, które przeprowadziły operacje bez udziału pracowników. Dzięki temu udało się zakończyć cały proces już w pierwszych miesiącach roku, zgodnie z założeniami ustawodawcy.
Dla tysięcy osób w regionie oznacza to nie tylko wyższe świadczenia, ale także symboliczne wyrównanie zasad, które przez lata budziły kontrowersje. Przeliczenie emerytur czerwcowych było jednym z najbardziej oczekiwanych działań w systemie ubezpieczeń społecznych i – jak pokazują liczby – przyniosło wymierne efekty.
(PW)

