Rok 2026 przynosi przełomowe zmiany dla infrastruktury drogowej w województwie podlaskim. Kierowcy mogą zacierać ręce, ponieważ do końca roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje oddać do użytku aż cztery nowe odcinki drogi ekspresowej S19. To oznacza, że łączna długość tej kluczowej trasy w regionie wzrośnie do niemal 90 kilometrów, znacząco poprawiając komfort i bezpieczeństwo podróży.
Największy postęp widać na południe od Bielska Podlaskiego. Już w czerwcu finiszują prace na blisko 16-kilometrowym fragmencie z Bociek do Malewic, gdzie zaawansowanie robót sięga imponujących 98 proc. Jednak jego otwarcie jest uzależnione od postępów na sąsiednim, 25-kilometrowym odcinku Malewice – Chlebczyn. Drogowcy mobilizują wykonawcę do przyspieszenia prac na pierwszej części tego zadania, do węzła Siemiatycze Północ. Ukończenie tego fragmentu pozwoli na otwarcie obu odcinków jednocześnie, co ma nastąpić jesienią tego roku.
Warto podkreślić, że budowa trasy Boćki – Malewice – Chlebczyn to inwestycja o ogromnym znaczeniu, wspierana przez Unię Europejską. Całkowity koszt projektu to niemal 1,5 mld zł, z czego prawie 788 mln zł pochodzi z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS).
Północna obwodnica Białegostoku i nowe połączenia
Równie intensywne prace trwają na północ od stolicy województwa. Jesienią kierowcy skorzystają z kolejnego, ponad 10-kilometrowego odcinka S19 od Krynic, przez Dobrzyniewo, aż do węzła Białystok Zachód. To kluczowy element obwodnicy Białegostoku, który połączy się z istniejącą trasą S8 oraz z ruszającą właśnie budową drogi S16 Knyszyn – Krynice. Zaawansowanie prac na tym fragmencie wynosi już blisko 80 proc.
Także w październiku ma być gotowy odcinek Deniski – Haćki o długości 6,5 km. W ramach tej inwestycji powstanie nowy węzeł Deniski oraz dwa miejsca obsługi podróżnych (Haćki Wschód i Zachód), a prace przekroczyły już 65 proc. zaawansowania.
Przyszłość S19
To nie koniec inwestycyjnej ofensywy. W 2025 roku złożono wnioski o zezwolenie na realizację dla kolejnych 45 km trasy na północ od Białegostoku (od Sokółki do Dobrzyniewa), o wartości niemal 1,5 mld zł. Pierwsze decyzje spodziewane są już w czerwcu i lipcu, co pozwoliłoby rozpocząć budowę w latach 2026-2028.
Jednocześnie ważą się losy strategicznego fragmentu S19, czyli południowej obwodnicy Białegostoku (Choroszcz – Ploski). Choć w 2025 roku generalny dyrektor ochrony środowiska podtrzymał decyzję środowiskową dla tej inwestycji, została ona zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Termin rozprawy nie jest jeszcze znany, a od jej wyniku zależy spięcie całej trasy Via Carpatia w jeden, spójny korytarz transportowy omijający aglomerację białostocką.
(EB)

