Zarząd Województwa Podlaskiego podjął decyzję o odwołaniu Ireny Mickiewicz ze stanowiska dyrektora Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Paliatywnej im. Jana Pawła II w Suwałkach. Decyzja ta to pokłosie ostrego konfliktu wokół planów konsolidacji lokalnych placówek medycznych. W tle sporu pojawiają się oskarżenia o dezinformację, straszenie pacjentów oraz walkę o miliony złotych z Ministerstwa Zdrowia.
Zaczęło się od planów restrukturyzacji podległych samorządowi województwa podmiotów leczniczych. Jeden z projektów zakłada analizę połączenia trzech suwalskich placówek: szpitala wojewódzkiego, ośrodka rehabilitacji oraz ośrodka opieki paliatywnej, czyli hospicjum.
Władze województwa nie ukrywają, że za takim krokiem stoją ogromne korzyści finansowe. 11 września odbyło się spotkanie z szefami suwalskich jednostek medycznych, podczas którego przedstawiono im korzyści płynące z konsolidacji. W konkursach organizowanych przez Ministerstwo Zdrowia łączące się podmioty mogą bowiem ubiegać się o gigantyczne wsparcie – nawet do 70 milionów złotych.
Z planami kategorycznie nie zgodziła się jednak dyrektor hospicjum Irena Mickiewicz. Jej zdaniem fuzja to próba ratowania kondycji finansowej zadłużonego szpitala wojewódzkiego kosztem dobrze prosperującej opieki paliatywnej. Sprzeciw dyrekcji szybko przerodził się w protest społeczny – pod petycją przeciwko fuzji podpisało się ponad 1 400 osób.
Ostre słowa wicemarszałek
Działania Ireny Mickiewicz spotkały się z natychmiastową i stanowczą reakcją władz województwa. Wicemarszałek Wiesława Burnos zarzuciła dyrektor manipulowanie faktami i celowe wywoływanie lęku u pacjentów oraz ich rodzin.
Wprowadzanie mieszkańców Suwałk i całego województwa w błąd, straszenie likwidacją oraz organizowanie protestów przez dyrektor Irenę Mickiewicz jest po prostu nieuczciwe – powiedziała wicemarszałek Wiesława Burnos. – Te działania uderzają bezpośrednio w Województwo Podlaskie jako właściciela oraz w personel szpitala wojewódzkiego. Pani dyrektor, mówię głośno: STOP dezinformacji i straszeniu pacjentów. Rozmawiajmy na argumenty i liczby, a nie na emocje i lęki chorych ludzi.
Czarę goryczy przelał występ Ireny Mickiewicz w lokalnej telewizji, w którym krytycznie oceniła sytuację finansową suwalskiego szpitala. Według wicemarszałek Burnos dyrektor hospicjum bez jakichkolwiek podstaw w dokumentach oskarżyła szpital o złą kondycję i rzekomą upadłość.
Ostatecznie zarząd województwa 22 września podjął decyzję o jej odwołaniu.
Decyzji bronił na sesji 23 września Cezary Cieślukowski, przewodniczący sejmiku. Również potępił postawę szefowej hospicjum.
Nie można w obronie swojego stanowiska wzniecać niepokojów społecznych i przy okazji oczerniać dobrze pracującej placówki, jaką jest szpital wojewódzki – skomentował Cieślukowski.
Co dalej z suwalskimi placówkami?
Sprawa konsolidacji zdominowała ostatnie obrad sejmiku województwa podlaskiego. Choć dyrektor Mickiewicz straciła stanowisko, losy samego połączenia placówek wciąż nie są przesądzone.
Jak podkreślił marszałek województwa Łukasz Prokorym, propozycja fuzji znajduje się obecnie na bardzo wstępnym etapie analizy. Samorząd czeka na oficjalne rekomendacje od dyrektorów poszczególnych jednostek. Ostateczną decyzję o tym, czy dojdzie do konsolidacji, podejmie w głosowaniu sejmik województwa podlaskiego.
(Ewa Bochenko)

