Dojlidy Białystok rozpoczynają sezon 2026 / 2027 z nowym trenerem, dwoma nowymi zawodnikami i znacznie szerszym planem rozwoju klubu. W LOTTO Superlidze podstawowym celem pozostaje utrzymanie, ale ambicje sięgają zdecydowanie dalej – zespół chce powalczyć o pierwszy upragniony medal. W Lidze Mistrzów zamierza natomiast zrobić kolejny krok i awansować do ćwierćfinału. Równolegle klub mocno stawia na szkolenie dzieci i młodzieży oraz czeka na rozwój projektu nowej hali do tenisa stołowego w Białymstoku.
Nowy skład i nowy trener
Przed startem krajowych rozgrywek Dojlidy przeszły kilka istotnych zmian. Do zespołu dołączyli Amirreza Abbasi oraz Samuel Kulczycki, a nowym trenerem został Piotr Zdzienicki. Piotr Chodorski rozpoczyna drugi sezon w barwach Dojlid, natomiast Piotr Michalski nadal będzie pełnił funkcję zawodnika rezerwowego i kierownika drużyny.
Amirreza Abbasi przeniósł się do Białegostoku z Akademii Zamojskiej Zamość. W poprzednim sezonie znajdował się w ścisłej czołówce rankingu LOTTO Superligi, a jego styl gry ma być jednym z nowych atutów zespołu.
Bardzo waleczny zawodnik, grający widowiskowo, kombinacyjnie, tak zwanymi czopami – mówi o nim prezes Dojlid Piotr Anchim.
Drugim nowym zawodnikiem jest Samuel Kulczycki, który ma już na koncie tytuł indywidualnego mistrza Polski seniorów, mistrzostwo Polski drużynowe z Dekorglassem Działdowo oraz występy w niemieckim Ochsenhausen. W Białymstoku ma być jednym z najważniejszych ogniw nowej drużyny.
Za wyniki zespołu odpowiadać będzie Piotr Zdzienicki, który dołączył do Dojlid po połączeniu klubu z Ósemką Białystok. Wraz z tą fuzją do Dojlid trafiła również część najlepszego zaplecza młodzieżowego.
Medal w Polsce, wyżej w Lidze Mistrzów
Zmiana organizacyjna ma znaczenie nie tylko dla pierwszej drużyny. Klub chce wykorzystać połączenie obu środowisk przede wszystkim do rozwoju szkolenia najmłodszych zawodników. Dojlidy działają obecnie w siedmiu lokalizacjach treningowych i rozwijają grupę trenerów, a ich ambicją jest zbudowanie jednego z najmocniejszych ośrodków szkolenia tenisa stołowego w Polsce.
Piotr Anchim nie ukrywa, że właśnie szkolenie dzieci i młodzieży jest jednym z najbardziej ambitnych elementów strategii klubu.
Chcemy po prostu być najlepszym klubem w Polsce w szkoleniu dzieci i młodzieży. Chcemy wygrać klasyfikację medalową, jeżeli chodzi o wyniki na mistrzostwach Polski młodzików, kadetów, juniorów, młodzieżowców i seniorów – zapowiada Piotr Anchim.
Cele są natomiast inaczej określone dla pierwszego zespołu. Po poprzednim sezonie zakończonym na 10. miejscu klub podchodzi do krajowej rywalizacji ostrożnie, zwłaszcza że poziom ligi pozostaje wysoki. Utrzymanie jest więc podstawowym zadaniem, ale Dojlidy Białystok chcą wykorzystać potencjał nowego składu do walki o coś więcej.
Chcemy się przede wszystkim utrzymać w lidze, natomiast mam nadzieję, że nasi zawodnicy sprawią nam miłą niespodziankę i w końcu sięgną po upragniony medal dla naszego miasta, dla naszego województwa, dla naszego klubu – podkreśla prezes Dojlid.
Jeszcze wyżej ustawiona została poprzeczka w Europie. Dojlidy rozpoczynają trzeci z rzędu sezon w Lidze Mistrzów. W tegorocznej fazie grupowej białostocki zespół wygrał wszystkie trzy spotkania i awansował do 1/8 finału. Teraz plan zakłada przełamanie bariery, na której klub zatrzymywał się wcześniej.
Jeżeli chodzi o Ligę Mistrzów, to chcemy być szczebelek wyżej niż rok temu, czyli awansować do 1/4, a nie zakończyć na 1/8 – zapowiada Piotr Anchim.
Dojlidy Białystok napędzają podlaski sport
Wyniki europejskie są ważne także z perspektywy całego regionu. Łukasz Prokorym, marszałek województwa podlaskiego, zwraca uwagę, że Dojlidy są jednym z kilku zespołów z województwa, które w tym sezonie reprezentują region w europejskich rozgrywkach.
Mamy w tym roku po raz pierwszy w województwie trzy drużyny, które będą grały w europejskich pucharach. To pokazuje takie właśnie dobre przykłady. Między innymi Dojlidy Białystok mogą nakręcać inne kluby – mówi Łukasz Prokorym.
Samorząd województwa jest partnerem klubu, a marszałek deklaruje otwartość na dalsze wspieranie rozwoju tenisa stołowego. Jednym z pomysłów jest organizacja w Podlaskiem dużego turnieju międzynarodowego. Według Prokoryma zainteresowanie dyscypliną w regionie jest na tyle duże, że taki event mógłby liczyć na wysoką frekwencję.
Równie ważną rolę w funkcjonowaniu Dojlid odgrywa miasto. Prezydent Tadeusz Truskolaski tłumaczy, że Białystok traktuje sport nie tylko jako element promocji, ale przede wszystkim jako sposób na aktywizowanie mieszkańców. Magistrat wspiera klub w obecnym półroczu kwotą 275 tys. zł.
Przede wszystkim też nam zależy na szkoleniu młodzieży, na tym, żeby młodzież spędzała czas właśnie trenując. Popieram wszystkie rodzaje sportu – te, które przynoszą satysfakcję i te, które pozwalają właśnie oderwać się od komputera, od smartfonu, a spędzać właśnie aktywnie czas. Bo im więcej takiego właśnie sportu, to tym mniej ludzi w przychodniach do lekarzy – wyjaśnia Tadeusz Truskolaski.
Klub czeka na własną halę
Dla klubu jednym z najważniejszych problemów pozostaje jednak infrastruktura. Obecna hala treningowa mieści dziewięć stołów, ale przy rosnącej liczbie grup i zawodników możliwości lokalowe stają się coraz bardziej ograniczone. Dlatego Dojlidy liczą na realizację planu budowy hali do tenisa stołowego przy ul. Żurawiej w Białymstoku.
Projekt znajduje się na etapie wyboru koncepcji. Klub chce, aby nowy obiekt powstał możliwie szybko, ponieważ większa przestrzeń treningowa pozwoliłaby jednocześnie rozwijać pierwszy zespół i szkolenie młodzieży.
Rozwój zaplecza jest szczególnie istotny po połączeniu Dojlid z Ósemką Białystok. Klub chce nie tylko zwiększać liczbę zawodników, ale także budować system, który pozwoli młodym tenisistom stołowym przechodzić przez kolejne etapy kariery bez konieczności szukania dla siebie innych ośrodków.
Sezon już się rozpoczął
Nowy sezon został już zweryfikowany w pierwszym meczu. Na inaugurację Dojlidy Białystok zmierzyły się z aktualnym mistrzem Polski, Bud-An ElectriCon Olimpią Grudziądz. Białostoczanie prowadzili 2:0, ale ostatecznie przegrali 2:3 i zdobyli jeden punkt. Dla nowego zespołu był to jednak wymagający sprawdzian już na początku rywalizacji z krajową czołówką.
W spotkaniu bardzo dobrze zaprezentował się właśnie Samuel Kulczycki, który pokonał Vladislava Ursu. Punkt dołożył również Amirreza Abbasi. Gospodarze byli blisko zamknięcia meczu wynikiem 3:0, jednak po zwycięstwie Rafała Formeli nad Piotrem Chodorskim i wygranej Vladislava Ursu z Abbassim o wszystkim rozstrzygnęła ostatnia gra.
Inauguracja pokazała więc jednocześnie możliwości nowego zespołu i poziom trudności, jaki czeka Dojlidy w krajowej lidze. Mimo porażki białostoczanie wywalczyli punkt z mistrzem Polski i rozpoczęli sezon z jasnym zestawem celów.
Dojlidy Białystok chcą tym razem nie tylko utrzymać miejsce w krajowej elicie. Klub stawia na połączenie wyniku sportowego z rozbudową szkolenia młodzieży, rozwojem zespołu w Lidze Mistrzów oraz poprawą warunków treningowych. Medal w Polsce, ćwierćfinał europejskich rozgrywek i stworzenie mocnego ośrodka szkoleniowego to trzy najważniejsze elementy planu na najbliższy sezon i kolejne lata.
Kolejne ligowe spotkanie Dojlidy rozegrają 6 września 2026 roku o godz. 16 w dużej hali Zespołu Szkół Rolniczych w Białymstoku. Rywalem będzie Orlicz 1924 Suchedniów.
(Piotr Walczak / Foto: Karol Jurczak)
