Zbliżający się długi weekend i słoneczna pogoda zachęcają do wypoczynku na łonie natury. Jednak leśnicy z Podlasia biją na alarm. W lasach panuje wysoki, trzeci stopień zagrożenia pożarowego. To efekt długotrwałej suszy i zmian klimatycznych, które zamieniły leśną ściółkę w materiał łatwopalny. Służby leśne, choć wyposażone w jeden z najnowocześniejszych systemów monitoringu w kraju, apelują o najwyższą rozwagę.
Wyschnięta na wiór ściółka, niski poziom wód i prognozy nieprzewidujące znaczących opadów – to obraz, z którym mierzą się obecnie podlaskie lasy. Problem jest na tyle poważny, że Instytut Badawczy Leśnictwa oficjalnie ogłosił wysoki stopień zagrożenia pożarowego dla całego regionu.
Leśnicy dwukrotnie w ciągu dnia, o godzinie 9 i 13, badają wilgotność ściółki. Na obecny stan mają wpływ różne czynniki: to wieloletnie zmiany warunków klimatycznych, długie okresy posuchy, ciągły wzrost temperatur, dużo upalnych dni, a także mało dni z pokrywą śnieżną zimą – wyjaśnia Ewelina Szklarzewska, leśniczka i rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku.
Problem suszy dotyka nie tylko lasów. Narwiański Park Narodowy również zwraca uwagę na alarmująco niski poziom wody w Narwi, co dodatkowo potęguje ryzyko i zagraża unikalnemu ekosystemowi.
Oczy na las – jak działa system prewencji?
Leśnicy podkreślają, że choć nie mają wpływu na pogodę, są doskonale przygotowani do walki z żywiołem. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku dysponuje jednym z najlepszych systemów przeciwpożarowych w Polsce, który działa jak zaawansowany system wczesnego ostrzegania.
Jego kluczowe elementy to:
- wieże obserwacyjne i kamery. Na terenie wszystkich nadleśnictw rozmieszczone są dostrzegalnie pożarowe, wyposażone w nowoczesne kamery, które przez całą dobę monitorują setki tysięcy hektarów lasów;
- punkty alarmowo-dyspozycyjne. W każdym nadleśnictwie działa specjalny punkt, do którego spływają dane z monitoringu. Dyspozytorzy są w stanie błyskawicznie zlokalizować dym i poderwać do działania odpowiednie służby;
- wsparcie z powietrza. W leśnych bazach lotniczych stacjonują samoloty i śmigłowce gaśnicze, gotowe do startu w ciągu kilku minut od otrzymania sygnału;
- infrastruktura naziemna. Sieć dojazdów pożarowych jest utrzymywana w stałej gotowości, a specjalne punkty czerpania wody zapewniają szybki dostęp do środka gaśniczego.
Nie mamy wpływu na opady atmosferyczne. To, co możemy zrobić, to dobrze przygotować się do tych zmian i jesteśmy przygotowani. Kluczowy jest ciągły monitoring od marca do późnej jesieni, a także dobra współpraca ze strażakami oraz z pilotami statków powietrznych – dodaje Ewelina Szklarzewska.
Apel do mieszkańców i turystów
Nawet najlepszy sprzęt nie zastąpi jednak ludzkiej odpowiedzialności. Aż 9 na 10 pożarów lasów jest efektem nieumyślnego zaprószenia ognia lub celowego podpalenia. Dlatego przed długim weekendem leśnicy kierują do wszystkich szczególny apel.
Zapraszamy serdecznie do lasów, ale korzystajcie z nich odpowiedzialnie, tak by było bezpiecznie nie tylko dla przyrody, ale również dla ludzi i dla mienia – mówi rzeczniczka Lasów Państwowych.
Przypomina o podstawowych zasadach: w lasach i w odległości 100 metrów od nich obowiązuje całkowity zakaz używania otwartego ognia. Dotyczy to nie tylko ognisk, ale także grilli, papierosów czy zapałek. Samochodów nie należy parkować na suchych trawach, ponieważ gorący katalizator może z łatwością wywołać pożar.
Jeżeli zauważysz ogień lub nawet niewielki dym w lesie – nie zwlekaj. Natychmiast zaalarmuj straż pożarną, dzwoniąc pod numer 998 lub 112. Szybka reakcja może uratować tysiące hektarów lasu i zapobiec tragedii.
(Ewa Bochenko)

