To miała być zwykła dostawa kwiatów zamówionych z okazji Dnia Matki. Zamiast podziękowań i rodzinnej niespodzianki doszło jednak do niebezpiecznego incydentu, który zakończył się interwencją policji i postawieniem zarzutów. W gminie Stawiski 40-letni mężczyzna miał zaatakować kobietę, która przyjechała dostarczyć bukiet zamówiony przez jego siostrę przebywającą za granicą.
Jak ustalili policjanci, kobieta weszła na posesję, aby przekazać kwiaty przeznaczone dla matki mężczyzny. Wtedy, według śledczych, 40-latek zaczął zachowywać się agresywnie. Miał grozić kobiecie pozbawieniem życia, a gdy ta próbowała oddalić się z posesji, uderzył ją w plecy.
Siła uderzenia była na tyle duża, że kobieta przewróciła się na znajdującą się w pobliżu stertę drewna. Dopiero podczas policyjnej interwencji okazało się, że pokrzywdzona jest w zaawansowanej ciąży.
Ta informacja miała kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania. Według funkcjonariuszy zachowanie mężczyzny mogło narazić nie tylko kobietę, ale również jej nienarodzone dziecko na poważne konsekwencje zdrowotne. Poszkodowana trafiła pod opiekę medyczną, natomiast sprawca został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi.
Sprawą zajęli się policjanci ze Stawisk. Zatrzymany usłyszał trzy zarzuty. Dotyczą one kierowania gróźb karalnych, spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu oraz narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Według informacji przekazanych przez policję 40-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami za zarzucane przestępstwa grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Sprawa zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt. Policjanci przypominają, że groźby kierowane wobec innych osób nie są traktowane jako niegroźny konflikt czy emocjonalna wymiana zdań. Jeżeli wzbudzają uzasadnioną obawę ich spełnienia, mogą stanowić przestępstwo ścigane przez organy ścigania. W przypadku użycia przemocy konsekwencje prawne mogą być jeszcze poważniejsze.
(PW)

