Marzenie o własnym „m” łatwo może zamienić się w finansowy koszmar. Jeśli podpiszesz umowę przedwstępną i wpłacisz pieniądze, zanim bank wyda decyzję kredytową, ryzykujesz utratę dorobku życia. Marek Szubzda z Express House podpowiada, jak przygotować się do walki o kredyt hipoteczny, jak sprytnie podnieść swoją zdolność kredytową i dlaczego współpraca ekspertów to jedyny bezpiecznik.
Podstawowym błędem osób kupujących pierwsze mieszkanie jest rozpoczynanie procesu od przeglądania ofert. Ekspert Express House podkreśla, że kluczem do sukcesu jest odwrócenie tej kolejności.
Zbadanie zdolności kredytowej i współpracę z doradcą finansowym należy zacząć jeszcze przed zakupem, przed podpisaniem umowy przedwstępnej. To jest punkt wyjścia do poszukiwania nieruchomości – musimy wiedzieć, na co nas stać – tłumaczy Marek Szubzda. – Zdolność kredytowa to po prostu nasza gotowość do płacenia raty. Jeśli rata ma wynosić 2 000 czy 3 000 złotych, musimy odpowiednio dużo zarabiać, a ten pułap precyzyjnie obliczy nam doradca.
Co jeśli bank powie „nie”?
Banki do rozpoczęcia procedury kredytowej wymagają przedstawienia podpisanej umowy przedwstępnej. Jeśli jednak ostatecznie odmówią finansowania, kupujący może znaleźć się w dramatycznej sytuacji.
Jeśli nie otrzymamy kredytu i nie będziemy w stanie sfinansować nieruchomości, zadatek najczęściej przepadnie na rzecz sprzedającego – ostrzega Marek Szubzda. – Wprawdzie w umowach przedwstępnych zdarzają się zapisy o zwrocie zadatku w przypadku nieotrzymania kredytu, ale z punktu widzenia sprzedającego nie jest to korzystne. Blokuje on przecież swoją nieruchomość do sprzedaży i traci czas.
Jak uratować pieniądze?
Co zrobić, gdy procedura bankowa idzie w złym kierunku? Ważna okazuje się współpraca na linii pośrednik nieruchomości – doradca finansowy.
Jeśli doradca finansowy i doradca ds. nieruchomości współpracują ze sobą i za zgodą klienta wymieniają się informacjami, ten proces jest dużo łatwiejszy. W takim duecie jesteśmy w stanie reagować na każdym etapie – chociażby zmienić zapisy umowy przedwstępnej czy wydłużyć termin na zawarcie umowy przyrzeczonej – mówi ekspert.
W skrajnych przypadkach doświadczony pośrednik potrafi uratować sytuację niestandardowymi działaniami.
Gdy wiemy, że może być problem ze zdolnością, szukamy kogoś, kto wejdzie w miejsce obecnego kupującego. Zdarzały nam się transakcje, gdzie znaleźliśmy nowego nabywcę na to mieszkanie, dzięki czemu sprzedający i niedoszły kupujący mogli się dogadać, a zadatek został zwrócony bez strat dla nikogo. To wymaga jednak ogromnego zaangażowania pośrednika – dodaje Marek Szubzda.
(Ewa Bochenko / Wideo: Karol Jurczak)
