Niepokojące informacje dla rodziców, którzy planowali posłać dzieci do nowej placówki przy ul. Kawaleryjskiej w Białymstoku. Miasto zdecydowało się odstąpić od umowy z wykonawcą inwestycji. Powodem są opóźnienia i brak realnych szans na zakończenie budowy w terminie. Jednocześnie urzędnicy zapewniają, że wszystkie dzieci znajdą miejsca w innych miejskich żłobkach.
Sprawa dotyczy Filii Żłobka Miejskiego nr 4, do której aż 128 dzieci zostało zgłoszonych jako pierwsza preferencja. Rodzice otrzymali już informację, że ich dzieci nie zostaną bez opieki – miasto gwarantuje miejsca w innych placówkach prowadzonych przez samorząd. Jednocześnie rozpoczęto działania, które mają uprościć cały proces zmiany wyboru żłobka i ograniczyć formalności do minimum.
Kluczową zmianą jest możliwość ponownej edycji wniosków rekrutacyjnych. Od 30 kwietnia od godziny 9 rodzice mogą logować się do systemu naboru i wskazać nową placówkę. Co istotne, po wprowadzeniu zmian nie ma obowiązku natychmiastowego dostarczania papierowej wersji dokumentów do nowego żłobka pierwszego wyboru.
Miasto podkreśla, że dyrektorzy placówek będą kontaktować się z rodzicami dopiero w momencie, gdy dziecko zostanie zakwalifikowane do konkretnego żłobka. Dopiero wtedy konieczne będzie uzupełnienie formalności. To rozwiązanie ma ograniczyć chaos i liczbę wizyt w placówkach.
Ważną informacją dla rodziców jest także to, że wybór więcej niż jednej placówki nie wpływa negatywnie na pozycję dziecka w kolejce. Dotychczasowe miejsce na listach oczekujących zostaje zachowane, co daje większą elastyczność przy podejmowaniu decyzji.
Urzędnicy Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego w Białymstoku deklarują wsparcie dla wszystkich zainteresowanych. Rodzice mogą uzyskać pomoc zarówno przy wypełnianiu wniosków, jak i w przypadku wątpliwości związanych z rekrutacją. Do dyspozycji pozostają numery telefonów: 85 869 6550, 85 869 6559 oraz infolinia miejska 85 879 7979.
Decyzja o odstąpieniu od umowy oznacza opóźnienie realizacji ważnej inwestycji dla miasta, ale jednocześnie pokazuje, że samorząd próbuje szybko reagować, aby zminimalizować skutki dla mieszkańców. Dla wielu rodzin kluczowe pozostaje jedno – zapewnienie miejsca dla dziecka, które w tym przypadku ma zostać utrzymane mimo problemów z budową.
(PW)

