Pomysł powołania w Białymstoku Rady ds. Mężczyzn, zgłoszony przez środowiska Ruchu Narodowego i Konfederacji, nie doczeka się realizacji – przynajmniej na razie. Prezydent miasta zdecydował o odrzuceniu inicjatywy, co spotkało się z wyraźną reakcją jej autorów i ponownie uruchomiło dyskusję o miejscu problemów mężczyzn w lokalnej polityce społecznej.
Do sprawy odnieśli się Dawid Badalian oraz Michał Krawczeniuk – przedstawiciele Ruchu Narodowego i Konfederacji, którzy stoją za inicjatywą powołania Rady ds. Mężczyzn i wcześniej złożyli w tej sprawie formalny wniosek do władz miasta.
Badalian, komentując stanowisko ratusza, wskazywał, że decyzja zamyka drogę do stworzenia platformy zajmującej się problemami mężczyzn. W jego ocenie mogła to być szansa na realne działania oraz wyraźny sygnał, że ten obszar polityki społecznej jest traktowany poważnie.
Z uzasadnienia przekazanego przez magistrat wynika, że na obecnym etapie nie przewiduje się powołania odrębnego ciała o takim charakterze. Dla wnioskodawców to jednak zbyt ogólne stanowisko. Podkreślają oni, że za propozycją stoją konkretne problemy społeczne – od trudniejszego dostępu mężczyzn do pomocy psychologicznej, przez samotność, aż po kwestie uzależnień i presji społecznej.
W ich argumentacji pojawia się również wątek braku spójności w działaniach miasta. Przypominają, że w 2023 roku powołano radę zajmującą się sprawami kobiet, co – ich zdaniem – powinno otworzyć drogę do analogicznych rozwiązań w innych obszarach. Tym bardziej że proponowana Rada ds. Mężczyzn miała pełnić funkcję doradczą i nie generować znaczących kosztów dla miejskiego budżetu.
Michał Krawczeniuk zwraca z kolei uwagę na brak szerszych konsultacji przed podjęciem decyzji. W jego ocenie mieszkańcy Białegostoku powinni mieć możliwość wypowiedzenia się w tej sprawie, zwłaszcza że – jak argumentuje – podobne inicjatywy w innych miastach pokazują rosnące zapotrzebowanie na wsparcie skierowane do mężczyzn.
Odrzucenie wniosku nie kończy jednak tematu. Organizatorzy inicjatywy zapowiadają dalsze działania, tym razem poza strukturami miejskimi. Jednym z pierwszych kroków ma być uruchomienie profilu „Białostocka Rada ds. Mężczyzn” w mediach społecznościowych, który ma pełnić funkcję informacyjną i integracyjną.
Spór o Radę ds. Mężczyzn wpisuje się w szerszą dyskusję o kierunkach lokalnej polityki społecznej i o tym, jakie grupy oraz problemy powinny znajdować się w centrum uwagi samorządu. Na ten moment stanowisko władz miasta pozostaje jednak niezmienne, a inicjatywa – przynajmniej w formalnym wymiarze – została zamknięta.
(PW)

