Balkony pełne kwiatów, zieleni i osobistych historii stają się bohaterami projektu „Dobrze mieć balkon”. Inicjatywa, która rok temu zaczęła się od jednego bloku przy ul. Waryńskiego 38, została rozszerzona na cały Białystok. Wybrane miejsca są właśnie fotografowane, a powstałe zdjęcia mają zostać pokazane na plenerowej wystawie w 2027 roku.
Pomysł wyrasta z pozornie zwyczajnej części miejskiej przestrzeni. Balkon może być przecież miejscem odpoczynku, prywatnym ogrodem, przestrzenią spotkań, ale też śladem przyzwyczajeń i historii osób, które mieszkają za ścianą. Organizatorzy chcą właśnie tę mniej widoczną stronę Białegostoku pokazać poprzez fotografię, skupiając się na balkonach tworzonych przez samych mieszkańców.
Projekt realizuje Galeria im. Sleńdzińskich, a jego pomysłodawczynią i koordynatorką jest Monika Marciniak. Pierwsza odsłona przedsięwzięcia powstała w ubiegłym roku przy ul. Waryńskiego 38. Teraz skala akcji jest znacznie większa, ponieważ obejmuje całe miasto.
Z jednego bloku na cały Białystok
Monika Marciniak podkreśla, że punktem wyjścia była obserwacja własnego otoczenia i przekonanie, że balkony mogą być czymś więcej niż tylko dodatkiem do mieszkania. Zielone przestrzenie tworzone przez mieszkańców stają się małymi enklawami natury, szczególnie cennymi w gęstej miejskiej zabudowie.
Dobrze mieć balkon, dobrze jest żyć w mieście i dobrze też w mieście mieć zieleń. Od kilku lat wraz z sąsiadami współtworzymy sobie tutaj ten skrawek zieleni, który jest wokół i w ubiegłym roku wpadłam na taki pomysł, że może by pokazać też nasze niezwykłe balkony, które są po drugiej stronie bloku, niekoniecznie widoczne, ale też po to, żeby troszkę może zainspirować do tworzenia takich pięknych ogrodów na swoich balkonach – mówi Monika Marciniak.
Jak zaznacza, projekt ma również zwrócić uwagę na zmieniający się sposób wykorzystywania balkonów. Zamiast plastikowych osłon czy przestrzeni służących głównie do przechowywania rzeczy mogą one pełnić funkcję niewielkich ogrodów, które dają mieszkańcom kontakt z zielenią i miejscem do odpoczynku.
Do pomysłu dołączyła fotografka Joanna Krukowska, która wcześniej zajmowała się głównie fotografowaniem przestrzeni wiejskich i przyrodniczych. Praca przy pierwszej edycji pokazała jej, że podobne poszukiwanie kontaktu z naturą może odbywać się również na kilku metrach kwadratowych miejskiego balkonu.
Kiedy zaczęłam robić zdjęcia ludziom na ich balkonach zobaczyłam, że tak naprawdę to jest też dzikość, tylko w mikroskali i ludzie kiedy są na tych swoich balkonach to szukają tego samego, czego ja szukam na jakichś dzikich polach czy dzikich przestrzeniach, szukają po prostu kontaktu z przyrodą – wyjaśnia Joanna Krukowska.
Nie tylko zdjęcia, ale także historie mieszkańców
Tegoroczna odsłona projektu ma pokazać znacznie więcej niż same rośliny. Fotografie mają zostać połączone z historiami właścicieli balkonów – opowieściami o tym, dlaczego zaczęli je urządzać, jakie rośliny wybierają i czym jest dla nich ta niewielka przestrzeń znajdująca się tuż przy mieszkaniu.
To właśnie osobisty wymiar projektu sprawia, że jego bohaterami nie są wyłącznie balkony. Organizatorzy chcą pokazać ludzi i ich codzienność, a także różne sposoby tworzenia prywatnej zieleni w warunkach miejskiej zabudowy.
Władze Białegostoku zwracają uwagę, że balkon może pełnić funkcję znacznie ważniejszą niż sugerowałoby jego położenie czy niewielka powierzchnia. Rafał Rudnicki, zastępca prezydenta Białegostoku, wskazuje, że takie miejsca mogą być jednocześnie przestrzenią odpoczynku i elementem zielonego krajobrazu miasta.
Balkon to nie tylko takie miejsce, które nam się kojarzy, że można coś na nim wywiesić albo coś postawić, ale tak naprawdę w wielu przypadkach miejsce, które służy odpoczynkowi i znalezieniu chwili spokoju od tego zgiełku codzienności – uważa Rafał Rudnicki.
W pierwszej edycji fotografowane były balkony mieszkańców jednego budynku. Teraz projekt obejmuje całe miasto, co pozwoli zestawić ze sobą różne style, pomysły i indywidualne podejście mieszkańców do tworzenia zielonych przestrzeni. Wybrane balkony są fotografowane od 15 września, a realizacja sesji ma potrwać do 2 października.
Białystok zobaczy swoje balkony
Zgłoszenia do tegorocznej edycji były przyjmowane do 14 września, dlatego obecnie projekt znajduje się już na etapie realizacji zdjęć. Fotografie wybranych miejsc mają zostać wykorzystane podczas plenerowej wystawy, która będzie kolejnym etapem przedsięwzięcia.
Autorzy projektu chcą, aby ekspozycja była nie tylko dokumentacją miejskich balkonów, ale również inspiracją. Pomysł opiera się na przekonaniu, że nawet niewielka przestrzeń może zostać zamieniona w miejsce pełne roślin i dające mieszkańcom kontakt z naturą.
W przyszłym roku mieszkańcy Białegostoku będą więc mogli zobaczyć swoje miasto z nietypowej perspektywy. Zamiast ulic, placów czy najbardziej rozpoznawalnych budynków bohaterami fotograficznego portretu staną się niewielkie, prywatne przestrzenie – tworzone z potrzeby odpoczynku, zamiłowania do roślin i zwyczajnej chęci posiadania kawałka zieleni tuż za drzwiami mieszkania.
(Piotr Walczak)
