Do dramatycznych scen doszło podczas rutynowej interwencji domowej w Siemiatyczach. 41-letni mężczyzna rzucił się z niebezpiecznymi narzędziami na interweniującego policjanta. Napastnik uderzył funkcjonariusza w głowę ciężkim, metalowym kluczem do kół, w drugiej ręce trzymając nóż kuchenny. Decyzją sądu agresor trafił już do tymczasowego aresztu, a za czynną napaść na mundurowego grozi mu wieloletnie więzienie.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 7 czerwca 2026 roku. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Siemiatyczach zostali wezwani na interwencję domową. Na miejscu sytuacja błyskawicznie eskalowała. Jeden z domowników, 41-letni mieszkaniec miasta, zamiast podporządkować się poleceniom mundurowych, przeszedł do bezpośredniego i brutalnego ataku.
Brutalny atak w trakcie służby
Mężczyzna uzbroił się w dwa niebezpieczne przedmioty. W jednej ręce trzymał nóż kuchenny, natomiast w drugiej ciężki, metalowy klucz do kół samochodowych. To właśnie tym drugim narzędziem zadał cios w głowę interweniującemu policjantowi.
Uderzenie było na tyle silne, że funkcjonariusz doznał obrażeń ciała w postaci krwiaka na głowie. Na szczęście, jak wykazały późniejsze badania medyczne, uszczerbek na zdrowiu policjanta i naruszenie czynności narządów ciała nie przekroczyły okresu 7 dni. Zdarzenie to pokazuje jednak, z jak ogromnym ryzykiem wiąże się codzienna służba funkcjonariuszy, którzy nigdy nie wiedzą, czy rutynowe wezwanie nie zamieni się w walkę o życie.
Śledztwo prokuratury i surowy wymiar kary
Reakcja organów ścigania była natychmiastowa. We wtorek, 9 czerwca 2026 roku, Prokuratura Rejonowa w Siemiatyczach oficjalnie wszczęła śledztwo w tej sprawie. Tego samego dnia prokurator przedstawił 41-latkowi zarzuty.
Mężczyzna odpowie za czynną napaść na funkcjonariusza policji podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych przy użyciu niebezpiecznego przyrządu w zbiegu ze spowodowaniem lekkiego uszczerbku na zdrowiu.
Najbliższe miesiące spędzi w areszcie
Z uwagi na wysokie zagrożenie karą oraz brutalny charakter czynu, prokurator prowadzący sprawę wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego.
Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim (VIII Zamiejscowy Wydział Karny w Siemiatyczach) w pełni podzielił argumentację śledczych i podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na okres dwóch miesięcy.
41-latek będzie oczekiwał na proces w warunkach izolacji więziennej. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Siemiatyczach pod kierownictwem prokuratora Janusza Martyniuka.
(EB)

