Polsko-białoruska granica ponownie znalazła się w centrum międzynarodowej uwagi. 12 maja 2026 r. Podlasie odwiedziła amerykańska delegacja z podsekretarzem stanu USA ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomasem G. DiNanno na czele. Wizyta miała pokazać skalę zabezpieczeń funkcjonujących na wschodniej granicy Unii Europejskiej oraz postęp prac związanych z programem „Tarcza Wschód”.
Gościom ze Stanów Zjednoczonych towarzyszył wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, ambasador USA w Polsce Tom Rose oraz wojewoda podlaski Jacek Brzozowski. Delegacja odwiedziła zarówno okolice granicy z Białorusią, jak i miejsca związane z zapleczem logistycznym programu obronnego realizowanego w regionie.
Podczas wizyty przy granicy przedstawiciele straży granicznej prezentowali działanie systemów ochrony. Na tym odcinku funkcjonuje dziś stała zapora, monitoring z wykorzystaniem kamer termowizyjnych oraz rozbudowane systemy detekcji ruchu. Dodatkowo stale obecne są tam służby mundurowe oraz wojsko.
Komendant Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej gen. Sławomir Klekotka podkreślał, że skuteczność działań utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Według przedstawionych informacji wszystkie próby nielegalnego przekroczenia granicy podejmowane w tym roku zostały udaremnione.
Część wizyty odbyła się również w Białymstoku. Delegacja zobaczyła jeden z magazynów przygotowywanych w ramach Narodowego Programu Odstraszania i Obrony „Tarcza Wschód”. Jak wyjaśniał wiceminister Cezary Tomczyk, obiekty tego typu mają pełnić kluczową rolę logistyczną w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa wschodniej granicy.
W spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele najwyższego dowództwa Wojska Polskiego, w tym dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Marek Sokołowski oraz dowódca 18. Dywizji Zmechanizowanej gen. Dariusz Lewandowski. Rozmowy dotyczyły zarówno bieżącej współpracy wojskowej Polski i USA, jak i dalszego rozwijania wspólnych zdolności obronnych.
Przedstawiciele MON podkreślali, że „Tarcza Wschód” jest dziś postrzegana jako część większego systemu bezpieczeństwa całej wschodniej flanki NATO. Program ma być skoordynowany z działaniami prowadzonymi przez państwa bałtyckie w ramach tzw. Bałtyckiej Linii Obrony.
Według założeń do końca 2026 roku specjalne zabezpieczenia mają objąć około 260 kilometrów granicy. W praktyce oznacza to budowę kolejnych fortyfikacji, rowów przeciwczołgowych, magazynów logistycznych oraz systemów rozpoznania i monitoringu. Równolegle rozwijane mają być technologie związane z neutralizacją dronów oraz nowoczesną łącznością wojskową.
Amerykańscy przedstawiciele podkreślali podczas wizyty znaczenie współpracy z Polską. Thomas G. DiNanno zaznaczył, że możliwość skutecznej kontroli granic ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa państw sojuszniczych. Zwracał także uwagę na potrzebę dalszego wzmacniania partnerstwa między Polską a Stanami Zjednoczonymi.
Program „Tarcza Wschód” pozostaje obecnie jednym z największych projektów infrastrukturalno-obronnych realizowanych w Polsce. Władze podkreślają, że jego celem jest nie tylko ochrona granicy przed zagrożeniami militarnymi, ale również zwiększenie odporności kraju na działania hybrydowe i kryzysowe.
(PW)

