Aleja Bluesa w Białymstoku powiększa się o pięć kolejnych tabliczek upamiętniających osoby związane z bluesem. Wśród tegorocznych wyróżnionych są Stanisław Soyka, Krzysztof Gorczak, Marcin Szulkowski, Konrad Sikora i Elżbieta Puczyńska. Jedno z nazwisk pojawia się tu pośmiertnie, inne należy do człowieka, który przed laty wpadł na pomysł stworzenia tego wyjątkowego miejsca.
19 września centrum Białegostoku ponownie stało się miejscem spotkania muzyki i pamięci. Kolejne tabliczki trafiły do Alei Bluesa, która od lat przypomina, że historia tego gatunku to nie tylko najbardziej rozpoznawalni wykonawcy, lecz także muzycy, organizatorzy koncertów, dziennikarze i pasjonaci budujący lokalne środowisko bluesowe.
Wśród nowych nazwisk znajduje się Stanisław Soyka, który zostaje uhonorowany pośmiertnie. Artysta zmarł w sierpniu 2025 roku, a podczas odsłonięcia jego tabliczki artystę reprezentował syn Antoni.
Swoje miejsce otrzymali również Krzysztof Gorczak i Marcin Szulkowski. Gorczak jest współtwórcą zespołu Devil Blues, a obecnie występuje jako wokalista formacji Szulerzy. Szulkowski także jest związany z Szulerami, w których gra na gitarze.
Jedna aleja, różne historie
Wśród tegorocznych wyróżnionych jest także Konrad Sikora – białostocki dziennikarz muzyczny, były wydawca płyt i przede wszystkim pomysłodawca Alei Bluesa. To właśnie dzięki tej inicjatywie fragment centrum miasta od lat staje się swoistym muzycznym archiwum zapisanym w nawierzchni miejskiego deptaka.
Piątą tabliczkę otrzymała Elżbieta Puczyńska z Białostockiego Ośrodka Kultury. Od 1998 roku organizuje i koordynuje wydarzenia związane z bluesem, w tym festiwal Jesień z Bluesem oraz Zaduszki Bluesowe. Jej nazwisko trafiło więc do alei jako przypomnienie o osobach, których pracy organizacyjnej publiczność często nie dostrzega, choć bez niej koncertowe życie miasta nie mogłoby wyglądać tak samo.
Tegoroczne wyróżnienia pokazują przy okazji, jak szeroko rozumiana jest dziś pamięć o bluesie w Białymstoku. Obok artystów miejsce znajdują tutaj osoby, które tworzą scenę od strony organizacyjnej, promocyjnej czy medialnej.
Dr Martyna Faustyna Zaniewska, dyrektorka Białostockiego Ośrodka Kultury, podkreśla, że Aleja Bluesa pozostaje przestrzenią poświęconą ludziom związanym z tym gatunkiem i przypomina o ich dorobku kolejnym pokoleniom.
Tradycja, która trwa od 2008 roku
Polski Dzień Bluesa jest obchodzony 16 września, w rocznicę urodzin B. B. Kinga. Białystok włącza się w tę inicjatywę od 2008 roku i od tego czasu właśnie przy okazji bluesowego święta w alei pojawiają się kolejne pamiątkowe tabliczki.
Pomysł ma dwa wymiary. Z jednej strony pozwala zachować pamięć o osobach ważnych dla historii gatunku, z drugiej kieruje uwagę młodszych mieszkańców na muzykę, która dla wielu wcześniejszych pokoleń jest ważną częścią kulturalnej historii miasta.
Po tegorocznym odsłonięciu muzyczna część obchodów przeniosłasię do Klubu Fama. Na scenie pojawiły się formacja Szulerzy oraz zespół złożony z Krzysztofa Gorczaka, Jakuba Andrzejewskiego, Michała Kielaka, Macieja Samluka, Borysa Sawaszkiewicza, Andrzeja Stagraczyńskiego i Tomasza Nawrota Nawrockiego wraz z gośćmi.
Nie zabrakło także akcji skierowanej do najbardziej zaangażowanych słuchaczy. Osoby zbierające pieczątki na „Białostockiej Karcie Chorego na Bluesa” otrzymały upominki za regularne uczestnictwo w koncertach bluesowych.
Aleja Bluesa pozostaje dzięki temu czymś więcej niż szeregiem nazwisk umieszczonych w miejskiej przestrzeni. Kolejne tabliczki tworzą zapis historii środowiska, które przez lata rozwija bluesa w Białymstoku i regionie – zarówno poprzez granie, jak i organizowanie koncertów, dokumentowanie sceny oraz przyciąganie nowych odbiorców.
(PW)

