Podlaski Wojewódzki Lekarz Weterynarii oficjalnie potwierdził wystąpienie przypadku wścieklizny na terenie Białegostoku. Groźna choroba została wykryta u padłego jenota, co wzbudziło natychmiastową reakcję służb i stanowi poważne ostrzeżenie dla mieszkańców.
Zgodnie z komunikatem, dodatni wynik badania uzyskano 29 kwietnia 2026 roku. Próbki pobrane od zwierzęcia zostały przeanalizowane przez renomowany Państwowy Instytut Weterynaryjny – Państwowy Instytut Badawczy w Puławach, który bezsprzecznie potwierdził obecność materiału genetycznego wirusa wścieklizny.
To nie jest odosobniony przypadek w Polsce
Białystok dołącza do innych miast w Polsce, które w ostatnim czasie zmagają się z zagrożeniem. Podobne przypadki odnotowano w innych regionach kraju. W połowie kwietnia wściekliznę potwierdzono u kota w województwie lubelskim, a w ubiegłym roku ogniska choroby u dzikich zwierząt doprowadziły do wprowadzenia obowiązku szczepienia kotów m.in. w Zamościu i Chełmie. Wcześniej z problemem mierzyły się również miasta na Mazowszu, w tym Radom i Warszawa.
Sytuacja w Białymstoku pokazuje, że wirus wciąż krąży w populacji dzikich zwierząt i stanowi realne zagrożenie dla zwierząt domowych oraz ludzi, nawet w dużych aglomeracjach miejskich.
Kluczowe zasady bezpieczeństwa
Służby weterynaryjne apelują o zachowanie szczególnej ostrożności i bezwzględne przestrzeganie poniższych zasad:
- obowiązkowe, coroczne szczepieniu psów przeciwko wściekliźnie. Zdecydowanie zaleca się również szczepienie kotów, zarówno wychodzących, jak i tych przebywających wyłącznie w domu;
- unikanie kontaktu z obcymi zwierzętami. Nie wolno dotykać, głaskać i dokarmiać obcych, a zwłaszcza dzikich zwierząt (np. lisów, jenotów, nietoperzy), nawet jeśli wyglądają na zdrowe i przyjaźnie nastawione;
- w przypadku pogryzienia należy natychmiast przemyć ranę obficie wodą z mydłem i niezwłocznie zgłosić się do lekarza;
- jeśli zauważymy zwierzę dziwnie zachowujące się, nadmiernie agresywne, nie bojące się ludzi, z objawami neurologicznymi (chwiejny chód, ślinotok) – nie podchodzimy. Trzeba zawiadomić powiatowego lekarza weterynarii lub straż miejską;
- w przypadku natknięcia się na padłe zwierzę nie wolno go dotykać. Należy skontaktować się z urzędem gminy lub strażą miejską, informując o lokalizacji. Zwierzę mogło paść z powodu wścieklizny i stanowić źródło zakażenia.
Służby weterynaryjne podkreślają, że wścieklizna jest chorobą śmiertelną dla ludzi i zwierząt, a jedyną skuteczną formą profilaktyki są regularne szczepienia zwierząt domowych oraz zachowanie szczególnej ostrożności w kontaktach z dziką fauną.
(EB)

