Dla wielu wcześniaków pierwsze tygodnie życia stają się walką o zdrowie i prawidłowy rozwój. W takich przypadkach znaczenie mają nie tylko nowoczesny sprzęt czy specjalistyczna opieka medyczna, ale również coś, czego nie da się wyprodukować w laboratorium – mleko kobiece. W Białymstoku od ponad dwóch lat działa miejsce, które pomaga najmłodszym pacjentom otrzymać właśnie takie wsparcie.
Bank Mleka Kobiecego funkcjonujący przy Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku podsumował pierwsze lata działalności podczas obchodzonego Międzynarodowego Dnia Honorowej Dawczyni Mleka. Spotkanie stało się okazją nie tylko do przedstawienia danych i efektów działania placówki, ale przede wszystkim do podziękowania kobietom, które zdecydowały się przekazać nadwyżki pokarmu dla potrzebujących dzieci.
W ciągu pierwszych dwóch lat funkcjonowania do białostockiego Banku Mleka zgłosiło się 47 potencjalnych dawczyń. W 2024 roku tytuł Honorowej Dawczyni Mleka Kobiecego otrzymało osiem kobiet, natomiast rok później liczba ta wzrosła do dziesięciu.
Za rosnącą liczbą dawczyń idą także konkretne dane dotyczące ilości pozyskiwanego pokarmu. W pierwszym roku działalności placówka zebrała 93 litry mleka kobiecego, a rok później było to już 135 litrów. Łącznie daje to 228 litrów pokarmu, który trafił do najmniejszych pacjentów wymagających specjalistycznej opieki.
W praktyce za tymi liczbami stoją dzieci, dla których odpowiednie żywienie odgrywa kluczową rolę. W 2024 roku wsparcie otrzymało 39 wcześniaków i noworodków, natomiast w 2025 roku liczba ta wzrosła już do 80 dzieci.
Podczas spotkania z dziennikarzami dr Elżbieta Kulikowska, kierująca Kliniką Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka, zwracała uwagę na wyjątkowy charakter takiej pomocy.
Za pieniądze można kupić teraz wszystko: jachty, domy, wille, ogrody, ale mleka kobiecego nie. Tylko serce matek jest w stanie to zrozumieć i ten dar przekazać drugiej matce, drugiemu dziecku – mówiła dr Elżbieta Kulikowska.
Jak przypominała specjalistka, idea dzielenia się pokarmem w Białymstoku nie jest nowym rozwiązaniem. Już w latach 80. przy ulicy Malmeda funkcjonowała tzw. Zbiornica Mleka Kobiecego – miejsce, gdzie kobiety posiadające nadwyżki pokarmu mogły pomagać innym matkom. Dzisiejszy system wygląda jednak zupełnie inaczej i opiera się na rygorystycznych procedurach oraz zapleczu laboratoryjnym spełniającym medyczne standardy bezpieczeństwa.
Obecnie białostocki Bank Mleka współpracuje z placówkami medycznymi z całego regionu. Pokarm trafia między innymi do szpitali w Białymstoku, Suwałkach, Łomży oraz Ełku.
Lekarze podkreślają, że dla wcześniaków mleko kobiece ma szczególne znaczenie. Zawiera składniki wspierające odporność, rozwój organizmu oraz proces regeneracji. W przypadku najmniejszych pacjentów może mieć bezpośredni wpływ na przebieg leczenia i dalszy rozwój dziecka.
Choć liczby pokazują rozwój placówki, osoby zaangażowane w jej działalność podkreślają, że najważniejsze pozostaje coś innego – decyzje mam, które postanawiają podzielić się tym, co dla wielu rodzin staje się bezcenną pomocą w najtrudniejszych momentach.
(PW)

